film

Boba Fett głównym bohaterem drugiego ze spin-offów Gwiezdnych wojen

Kilka dni temu głośno zrobiło się o tym, że Josh Trank, reżyser nadchodzącej wkrótce Fantastycznej Czwórki jednak nie zasiądzie za kamerą zaplanowanego na 2018 rok spin-offu. Teraz, jak informuje TheWrap, okazuje się, że porzucony przez reżysera projekt ma opowiadać o tym, skąd wziął się Boba Fett, najbardziej znany łowca nagród tego uniwersum. Informacja ta nie została jeszcze potwierdzona przez Disney, jednak biorąc pod uwagę głosy, które już rok temu się pojawiały, można bezpiecznie założyć, że faktycznie mający zadebiutować za trzy lata film może opowiadać o mandaloriańskim łowcy nagród.

Boba Fett to łowca nagród, który dzięki treningowi u boku Jango Fetta stał się jednym z najbardziej znanych łowców nagród w galaktyce. Jego podróże zaprowadziły go do Darth Vadera i pracy dla Imperium, skąd trafiały do niego przeróżne zlecenia, w tym pojmanie Hana Solo dla Jabby the Hutta. Postać grana była przez angielskiego aktora Jeremy’ego Bullocha w Imperium kontratakuje Powrocie Jedi. Na film, opowiadający o początkach mandaloriańskiego łowcy, jednak trochę przyjdzie widzom poczekać.

Zanim Boba Fett trafi na ekrany kin, zadebiutują najpierw trzy filmy. Jeszcze w tym roku J.J. Abrams pokaże nam owoc swojej pracy w postaci Gwiezdnych wojen: Przebudzenie Mocy, rok później w kinach pojawi się Rogue One w reżyserii Garetha Edwardsa, a 26 maja 2017 roku ujrzy światło dzienne Star Wars: Episode VIII autorstwa Riana Johnsona.

Pierwszy ze spin-offów sagi, opowiadający o członkach ruchu oporu, planujących ukraść plany Gwiazdy Śmierci, ma zadebiutować 16 grudnia 2016 roku. Reżyserowana przez Garetha Edwardsa produkcja opowiadała będzie o postaciach i wydarzeniach poszerzających oryginalną trylogię, a skrypt, na podstawie której reżyser Strefy X Godzilli będzie reżyserował stworzy Chris Weitz, scenarzysta nominowany do Oscara za scenariusz do Był sobie chłopiec. Najnowszym filmem, przy którym artysta pracował jest debiutująca właśnie w kinach baśń Kopciuszek. W Rogue One wystąpi Felicity Jones, nominowana do Oscara aktorka, która zaskarbiła sobie serca widzów tegorocznym występem w Teorii wszystkiego, gdzie pracowała u boku Eddiego Redmayne, zdobywcy statuetki za najlepszą rolę pierwszoplanową. Pomysł na fabułę nadchodzącego w przyszłym roku filmu to dziecko Johna Knolla, właściciela najważniejszej nagrody filmowej, którą otrzymał za efekty specjalne do Piratów z Karaibów: Na krańcu świata. Knoll jest także producentem Rogue One, a pozostałymi producentami wykonawczymi są Simon Emanuel (Mroczny rycerz powstajeSzybcy i wściekli 6) oraz Jason McGatlin (Przygody TintinaWojna światów). Producentami są także Kathleen Kennedy oraz Tony To (Kompania braciPacyfik). Współproducentem jest John Swartz (Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy). Muzykę do Rogue One stworzy Alexandre Desplat, zdobywca tegorocznego Oscara za oryginalną ścieżkę dźwiękową do Grand Budapest Hotel.


podobne treści