samochody

BMW zdalnie zamknęło złodzieja w samochodzie

Współczesne samochody coraz częściej naszpikowane są wszelkiego rodzaju elektroniką, co ma swoje dobre i złe strony. O tych złych (przynajmniej z jego punktu widzenia) przekonał się niedawno pewien złodziej, który został zdalnie zamknięty w skradzionym przez siebie pojeździe.

Historia, która została upubliczniona przez policję z miasta Seattle, zaczęła się w ubiegłą sobotę, w dniu ślubu pewnego właściciela nowego BMW 550i. Po uroczystości poprosił on swojego kolegę, by ten odstawił za niego bogato wyposażony samochód. Kolega spełnił prośbę pana młodego, ale przez pomyłkę zostawił kluczyki w samochodzie. Jak wiadomo, okazja czyni złodzieja, nie inaczej było też w tym wypadku, a kiedy w niedzielę zorientowano się, że samochód został skradziony, natychmiast zgłoszono ten fakt na policję.

Policja w Seattle skontaktowała się z BMW, które dość szybko ustaliło lokalizację samochodu i zdalnie zamknęło jego drzwi. Kiedy na miejsce dotarli funkcjonariusze, pozostało im tylko obudzić podejrzanego, który zasnął po tym jak nie udało mu się wyjść z samochodu. Po przewiezieniu do policyjnego aresztu, postawiono mu zarzut kradzieży samochodu oraz posiadania narkotyków, ponieważ podczas przeszukania znaleziono przy nim również metaamfetaminę.

Jak widać w tym wypadku sprawa zakończyła się szczęśliwie. Pokazuje ona jednak możliwości, jakimi, dzięki technologii, dysponują współczesne samochody. W tym wypadku zostały one wykorzystane do dobrych celów, ale nie zawsze tak być musi. Tym ważniejsza wydaje się być kwestia odpowiednich zabezpieczeń komputerów instalowanych w samochodach.

Zdjęcie: Flickr/Aurimas Adomavicious


podobne treści