naukanews

Błyskawiczny tłum

Czy wiecie czym jest Flash Mob? Jest to określenie, którym przyjęło się nazywać sztuczny tłum ludzi gromadzących się niespodziewanie w miejscu publicznym w celu przeprowadzenia happeningu. To krótkotrwałe zdarzenie jest zazwyczaj zaskakujące dla przypadkowych świadków. W akcji uczestniczą nieznani sobie ludzie znający tylko termin planowanego działania. Flash Mob organizowany jest z reguły przez internet – za pośrednictwem blogów, portali społecznościowych czy telefonii komórkowej.

Pomysł narodził się w Nowym Jorku. Pierwszą taką akcję zaplanowała w 2003 grupa Mob Project. Uczestnicy zgromadzili się w sklepie z ekskluzywnymi dywanami na Manhattanie dopytując sprzedawców o „dywan miłości”, który chcieliby zakupić za 10 tysięcy dolarów dla swojej komuny. Po około 10 minutach negocjacji tłum około 200 osób zniknął niepostrzeżenie ku wielkiemu zdziwieniu sprzedawców. Inne tego typu głośne wydarzenie zostało przeprowadzone na Times Square. Uczestnicy oddawali pokłony ogromnej figurce pluszowego dinozaura ustawionego w jednym ze sklepów z zabawkami. Kolejna udana akcja miała miejsce w Chicago, kiedy to grupa 20 tysięcy flash mobowców wykonała szalony taniec w rytm „I gotta feeling” zespołu Black Eyed Peas. Interakcja tłumu z zespołem pokazała jak wyjątkowy jest ten ruch.

Klaskanie wewnątrz topowego nowojorskiego hotelu, obserwowanie fikcyjnego przedstawienia czy zachwycanie się doskonałością bułek z serem, to tylko jedne ze zwariowanych pomysłów flash mobowców, którzy opanowali już cały świat.

Pomysł „błyskawicznego tłumu” dotarł również do Polski. Nasza rodzima grupa – Warszawski Front Abstrakcyjny zrealizowała już kilkadziesiąt happeningów. Jedna z głośniejszych akcji została zorganizowana w 2007 w Starym Browarze w Poznaniu. Punktualnie o godzinie 14, ku zaskoczeniu bardzo licznej „publiczności”, przez trzy minuty strzelano do siebie z wyimaginowanych pistoletów padając przy tym teatralnie na posadzkę.
Czy waszym zdaniem są to głupie wybryki? Śmieszne przedstawienia? A może flash mob to ciekawy eksperyment, który jednoczy duchowo na krótką chwilę nieznane sobie osoby? Jedno jest pewne. Takie happeningi budzą w obserwatorach ogromne pokłady pozytywnych emocji. Serwowanie takiej dawki humoru sprawia, że świat wydaje się barwniejszy. Rosnąca popularność takich akcji na świecie jest dowodem na to, że chcemy się jednoczyć i choć na minutę oderwać od szarej rzeczywistości.
Niestety wielkie firmy zapragnęły wykorzystać flash mob do celów reklamowych. Jest to sprzeczne z ich ideologią, która mówi, że takie zdarzenia mają odbywać się dla czystej przyjemności i nie mogą mieć żadnego innego celu. Przykładem polskich firm, które próbowały wykorzystać flash mob jako reklamę są Gazeta Wyborcza lub Play. 
Akcje stały się inspiracją dla wielu innych nurtów projektów miejskich – takich jak amerykański Street Wars, australijski Free Hugs, Zombie Walk czy polski Urban Playground.
Już 6 czerwca o godzinie 18 na Starym Mieście w okolicach kolumny Zygmunta i kościoła Św. Anny odbędzie się kolejny happening tematyczny: „Zamarznięcie na 5 minut”. Podobną wywrotową akcję możecie zobaczyć tutaj.

Listę warszawskich happeningów znajdziecie tu.

[Harvard, YouTube]​


podobne treści