nauka

Bliżej rozwiązania tajemnicy niespokojnego snu

Naukowcy z Uniwersytetu w Toronto postanowili dowiedzieć się, co powoduje, że niektórzy sypiają spokojnie, zaś inni w fazie REM dosłownie rzucają się na łóżku, a potem budzą się niewyspani. Zbadanie przyczyn tego zjawiska może pomóc w leczeniu zaburzeń snu, narkolepsji i innych dolegliwości.

Zbadano impulsy elektryczne biegnące po twarzach (tudzież pyszczkach) szczurów podczas gdy zwierzęta… chrapały. Okazało się, że aby doszło to unieruchomienia mięśni podczas snu, konieczne jest zablokowanie dwóch rodzajów receptorów nerwowych w ciałach gryzoni. Chodzi o receptory jonotropowe oraz receptory metabotropowe GABAB. Gdy układ nerwowy szczurów farmakologiczne pozbawiono tego duetu sygnałów, mięśnie stawały się aktywne. Podobnie dzieje się zapewne w organizmach osób, które rzucają się nocą w pościeli.

Dotychczas uważano, że wystarczy skupić się na jednym rodzaju receptorów. Wiemy więc więcej, ale wiadomość jest niedobra – zaburzenie sennego odpoczynku to bardziej skomplikowany mechanizm, niż sądziliśmy.

Okrycie może przyczynić się do opracowania skuteczniejszych terapii zaburzeń snu. Sprawa jest poważna, ponieważ aż 80 procent osób, które cierpią na zakłócenie fazy snu REM, zapada później na schorzenia układu nerwowego, czyli np. na chorobę Parkinsona. [Futurity, zdjęcie: Julija Sapic/Shutterstock]


podobne treści