newssmartfony

BlackBerry X10 na kolejnych zdjęciach

Maluszek RIM-u ponownie zdradza nam swoje prototypowe oblicze. Nie tak dawno w sieci furorę zrobił filmik ukazujący imponujące możliwości dotykowego smartfona BlackBerry Z10, którego przeglądarka spuściła łupnia części swojej najgroźniejszej konkurencji. Tym razem pora poświęcić nieco uwagi jego mniejszemu, ale niemniej energicznemu braciszkowi – BlackBerry X10 z fizyczną klawiaturą QWERTY.

Autorem zdjęć jest anonimowy czytelnik amerykańskiego serwisu N4BB. Ukazane na fotkach urządzenie to rzekomo prototypowy egzemplarz BlackBerry X10 (aka ostatniej nadziei RIM-u), który ma ukazać się na rynku już na początku przyszłego roku. W przeciwieństwie do modelu Z10, BB X10 dość jawnie nawiązuje do charakterystycznego wyglądu topowych smartfonów ze stajni kanadyjskiej firmy. I właściwie to mogłoby posłużyć za całkowite podsumowanie jego „dezajnu”. Jedynymi widocznymi na pierwszy rzut oka różnicami w stosunku do poprzednich wersji BB są nieco inne proporcje między wielkością klawiatury i ekranu oraz fakt, że ta pierwsza – przynajmniej w prototypowej wersji urządzenia (nie wiemy na ile może się to zmienić w jego ostatecznym wariancie) – jest całkowicie płaska. A przez to, moim zdaniem, jakby nieco brzydsza. Ogólnie rzecz ujmując – całość wygląda bardzo, ale to bardzo znajomo.

No, właśnie – po co RIM-owi kolejny klon starszych słuchawek BlackBerry? Cóż, choć smartfony z fizycznymi klawiaturami QWERTY stale tracą na popularności – ciągle dysponują stałą bazą użytkowników, z których RIM najwyraźniej wcale nie zamierza rezygnować. To zresztą nader oczywisty wniosek. Tak samo jak fakt, że dotykowy BB Z10 ma pomóc kanadyjskiej firmie w odzyskaniu części udziałów na zdominowanym przez Apple i Samsunga (czy ogólniej – Androidy) rynku smartfonów. Zadanie to bez wątpienia karkołomne.

Choć na razie ciężko stwierdzić cokolwiek ponad to, co możemy wywnioskować z dość niewyraźnych zdjęć – nowe urządzenia RIM-u zapowiadają się, przynajmniej w mojej opinii, naprawdę ciekawie. Ich rzeczywiste możliwości i wartość poznamy jednak dopiero w styczniu. Czekam z niecierpliwością.


podobne treści