internetnews

BitTorrent chce dystrybuować film „The Interview”

Bezprecedensowy atak na serwery Sony Pictures może skutkować zawiązaniem jednego z najdziwniejszych sojuszów w dziejach branży filmowej. Cyberprzestępcy z grupy Guardians of Peace zmusili firmę do zawieszenia premiery filmu „The Interview”, przedstawiającego negatywny wizerunek przywódcy Korei Północnej – Kima Dzong Una. Uczynili to grożąc koncernowi ujawnieniem kolejnych porcji informacji na temat jego pracowników i ich rodzin, a także możliwymi atakami na kina, które zgodzą się na wyświetlenie produkcji. Co dość zaskakujące, w obliczu kryzysu rękę do Sony wyciągnęło dziś szefostwo BitTorrenta, które zadeklarowało chęć dystrybuowania filmu w Internecie.

Niespodziewana propozycja firmy stanowi odpowiedź na niedawne oświadczenie wytwórni, w jakim odniosła się ona do słów Barracka Obamy, otwarcia krytykującego jej decyzję o anulowaniu pokazów „The Interview”. Prezydent Stanów Zjednoczonych stwierdził, że posunięcie to było błędem dającym świadectwo skuteczności metod hakerów, pragnącym odebrać nam prawo do wolności wypowiedzi. Szefostwo Sony Pictures odparło Obamie, że wcale nie ugięło się pod presją grupy, a zwyczajnie utraciło partnerów i poszukuje alternatywnych sposobów uruchomienia dystrybucji filmu.

Dotychczas mówiło się o możliwych wykorzystaniu Netflixa lub innych platform VOD, ale kierownictwo BitTorrenta zasugerowało na łamach VentureBeat, że chętnie zabierze się za dystrybucję „The Interview” w Internecie. Produkcja miałaby trafić do oferty serwisu BitTorrent Bundle, gdzie byłaby sprzedawana za kwotę zgodną z oczekiwaniami wytwórni, podobnie jak uczyniono to przypadku nowego albumu Thoma Yorka.

Udostępnienie filmu w tym miejscu jest oczywiście obciążone ryzykiem jego natychmiastowego wycieku na inne strony torrentami, które nie wymagają uiszczania opłat za pobranie pliku. Jest to jednak nieodłączny element sprzedaży tych dzieł w sieci i nie trzeba być jasnowidzem, by odgadnąć, że dojdzie do tego także po skorzystaniu z usług innej platformy VOD. Sam BitTorrent krytykuje działalność stron zawierających nielegalne kopie filmów i przyznaje, że nie otrzymał żadnego sygnału od Sony.

Nawiązanie współpracy z wytwórnią stanowiłoby wspaniały ruch z punktu widzenia szefostwa serwisu Bundle, który wciąż nie wypracował sobie silnej pozycji i uznania w branży rozrywkowej. Na dziś wydaje się, że jednak, że nie byłaby ona jednak zbyt korzystna dla Sony – japoński koncern może skorzystać z ofert o wiele popularniejszych serwisów, dających mu możliwość dotarcia do szerszej publiki. Co więcej, biorąc pod uwagę szum wokół jego najnowszej produkcji, film sprzeda się dobrze bez względu na wybór partnera. A tym raczej nie stanie się firma ze słowem „torrent” w nazwie.

Źródło: Gizmodo.com


podobne treści