news

Azja zbyt wilgotna dla iPhone’ów?

Apple był już wiele razy pozywany do sądu za swoje przegrzewające się iGadżety, tym razem jednak problemem nie są zbyt wysokie temperatury urządzenia, a zbyt duża wilgotność otoczenia, w którym się ono znajduje.

South China Morning Post donosi o wzrastającej ilości użytkowników iPhone’ów zgłaszających się do punktów serwisowych z przemokniętymi telefonami. Szkopuł może tkwić w jedynych nieuszczelnionych punktach na mapie obudowy iPhone’a: wejściu na minijacka oraz miejscu na kabel zasilający. Według Apple zostały one tak zbudowane, by poradzić sobie z wysokimi temperaturami otoczenia oraz wilgotnością powietrza dochodzącą nawet do 95%.

Wygląda na to, że w Hong Kongu Apple może liczyć na miłość (oraz pieniądze) fanów do iTelefonu, jednak oni nie mogą spodziewać się tego samego po nim. Na nieszczęście dla nich, Hong Kong nie jest jedynym miejscem, w którym w Azji wilgotność potrafi utrzymywać się przez wiele miesięcy na poziomie przekraczającym te 95%. [Kat Hannaford/giz, South China Morning Post, Zdjęcie: South China Morning Post]


podobne treści


  • Dawid Krysiak

    powinni dawać zatyczki gumowe w standardzie – po co odsłaniać delikatne złącza (głównie dock) skoro się z niego nie korzysta przez większość czasu.