newssztuka

Autor średniowiecznych fresków okazał się niepoważny

Prekursor Renesansu Giotto w 1290 roku wykonał freski zdobiące Bazylikę Świętego Franciszka w Asyżu. 721 lat później mediewistka Chiara Frugone zrobiła dobrej jakości zdjęcia fresków i dostrzegła profil demona ukryty w dziele sztuki.

Twarz z haczykowatym nosem wyłania się z kształtu chmur pod malunkiem Świętego Franciszka i dwóch aniołów. Istnieje oczywiście możliwość, że pojawił się tam całkowicie przypadkowo, ale historycy sztuki skłaniają się ku teorii, że to celowe działanie artysty. Byłby to pierwszy taki przykład kamuflażu w namalowanych chmurach w historii malarstwa – kolejny pochodzi z 1460 roku.

Nadzorujący renowację uszkodzonej w 1997 roku przez trzęsienie ziemi bazyliki Sergio Fusetti był zaskoczony. Przypuszcza, że „żarcik” mógł być następstwem osobistych niesnasek między Giottem i jakąś osobą, której profil został przedstawiony jako demon.

Fresk przestawiający śmierć Świętego Franciszka znajduje się na sklepieniu bazyliki, więc detale malunku nie są dobrze widoczne dla osoby stojącej na dole. To wyjaśniałoby, dlaczego tak długo nikt nie dostrzegł demona.

Posługujący się coraz doskonalszymi narzędziami naukowcy nieustannie natrafiają na niespodzianki w średniowiecznych dziełach sztuki. Także w Bazylice Świętego Krzyża (Santa Croce) we Florencji odkryto niedawno niesamowite detale na pracach Giotta. [Toronto Sun, El Mundo, BBC News]


podobne treści


  • taa

    zaraz znajda na materiale smugi z napisem Nike i tatuaż JP z zmarszczek.

  • sefszgpesjg

    Myślę, że zamiast czekać na rozwój fotografii wystarczyło po prostu założyć okulary. Ale oczywiście mogę się mylić. Ma ktoś numer do eksperta?