newssamochody

Autonomiczny Uber uznał pieszą za nieistotną przeszkodę

Dwa miesiące temu w mieście Tempe w stanie Arizona doszło do wypadku samochodowego, w którym zginęła kobieta przechodząca przez drogę. W zdarzeniu brał udział autonomiczny samochód Ubera, który w chwili wypadku prowadzony był przez komputer. Właśnie poznaliśmy więcej szczegółów na temat tego zdarzenia.

Jak wynika z ustaleń policji, winną wypadku była prowadząca rower kobieta, która wtargnęła na jezdnię przed samochodem. Nawet jeśli pojazd prowadzony byłby przez człowieka, prawdopodobnie nie dałoby się uniknąć samej kolizji.

Niestety, nie zamyka to sprawy, ponieważ w trakcie śledztwa ustalono także, że autonomiczny samochód Ubera, w którym na miejscu kierowcy siedział człowiek nadzorujący testy pojazdu, nawet nie próbował zahamować, uderzając w rezultacie w kobietę z dużą siłą.

Jak podaje serwis The Information, brak reakcji autonomicznego samochodu wynikał z błędnej konfiguracji systemu. Oprogramowanie ma bowiem ignorować niektóre obserwowane obiekty, jak na przykład foliowe torebki na drodze czy stojące przy poboczu rowery. W tym wypadku samochód zignorował jednak również kobietę z rowerem na drodze, i nie zaczął nawet hamować.

Jak nietrudno się domyślić, jest to spory problem dla Ubera, który pokazuje jednocześnie, jak dużo pracy czeka jeszcze inżynierów firmy, zanim autonomiczne samochody będą mogły zostać dopuszczone do ruchu bez ograniczeń.

podobne treści