wynalazki

AUDS, czyli system, który „zamrozi” uporczywe drony

W 1934 roku Nikola Tesla, na łamach New York Timesa, zapowiedział stworzenie „Promienia Śmierci, który uczyni wojnę niemożliwą do prowadzenia”. Takiego wynalazku na razie nie doczekaliśmy, ale brytyjskie konsorcjum stworzyło system, który według twórców jest w stanie „zamrozić” wszystkie drony w swoim zasięgu.

AUDS (Anti-UAV Defense System) został pokazany po raz pierwszy na targach UAV Expo odbywających się w Las Vegas. System, który ma za zadanie unieszkodliwiać drony latające tam, gdzie nie powinny, z racji na metodę działania, został szybko nazwany właśnie „promieniem śmierci”, choć raczej nie o takim rozwiązaniu myślał Tesla.

Sercem AUDS jest radar A400, którego zadaniem jest wykrywanie niepożądanych maszyn. Radar może odnaleźć drona w dowolnych warunkach pogodowych, a kiedy już się to stanie system kamer elektrooptycznych i na podczerwień będzie śledzić latającego intruza. Operator systemu AUDS może wtedy sprawdzić model urządzenia i zdecydować czy chce go unieszkodliwić przy pomocy radiowego mechanizmu zakłócającego, który ma być silniejszy niż sygnał kontrolujący urządzenie, przez co dron de facto „zamarznie” w powietrzu. Tak długo, aż nie wyczerpią się jego akumulatory lub operator nie zdecyduje o uwolnieniu urządzenia. Zasięg systemu to od 2 do 5 kilometrów, w zależności od wielkości drona.

Rozwiązanie opracowane przez konsorcjum składające się z brytyjskich firm Blighter Surveillance Systems, Chess Dynamics oraz Enterprise Control Systems może być bardzo przydatna w przypadku obszarów, nad którymi raczej nie powinny znajdować się drony, takie jak na przykład lotniska. Ale każda organizacja, która ceni sobie prywatność i stać ją na wydatek rzędu 1,2 miliona dolarów, byłaby zainteresowana tego typu systemem.

Zdjęcie: Blighter


podobne treści