samochody

Audi z autopilotem

Nie tylko Toyota postanowiła pokazać swój autonomiczny samochód na targach CES. Podobne rozwiązanie zaproponowało Audi, choć ich samochód nie jest obwieszony zewnętrznymi radarami.

Spowodowane jest to faktem, że „autonomiczne” Audi A7 nie jest jeszcze przystosowane do wyjechania na drogę publiczną. Nawet w Nevadzie, gdzie Audi otrzymało już zezwolenie na prowadzenie swoich testów. Zamiast tego Audi proponuje bardzo zaawansowanego automatycznego pilota, który pokonuje zaplanowaną wcześniej trasą z prędkością około 5 km/h. Wystarczy tylko wyciągnąć smartphone’a, wybrać odpowiednią aplikację i przywołać samochód. W ten sam sposób można go także zaparkować.

Brzmi fajnie, prawda? Rzeczywistość jest jednak trochę bardziej skomplikowana. Autopilot działa dzięki całemu zestawowi laserów, które precyzyjnie namierzają pozycję samochodu w garażu. Oznacza to, że sam garaż musi być przystosowany do tego by zbierać informacje na temat położenia samochodu i przekazywać je za pośrednictwem WiFi do jego komputera pokładowego – co sprawia, że systemu nie można zastosować wszędzie.

Miejscem, w którym system opracowany przez Audi mógłby się sprawdzić, byłyby na przykład centra handlowe lub wspólne parkingi. System Audi nie jest jeszcze tak zaawansowany jak autonomiczne pojazdy Google, ale też nie musi taki być – jego zastosowanie jest ograniczone, dlatego może być też dużo prostszy, dzięki czemu można wprowadzić go do obecnej generacji samochodów w stosunkowo niedługim czasie.

Tymczasem Audi zamierza na drogach Nevady pracować nad swoimi własnymi autonomicznymi samochodami, którymi na razie firma nie ma zamiaru się chwalić.

Źródłem obrazu jest serwis Shutterstock/Maksim Toome


podobne treści