gry

Assasins Creed Unity: Ubisoft posądzony o uprzedzenia wobec kobiet i mniejszości

Kiedy podczas kończących się dziś targów E3, Ubistoft zapowiedział, że w grze Assassin’s Creed Unity pojawi się tryb współpracy, kierownictwo firmy raczej nie spodziewało się, że zamiast pozytywnego odzewu graczy, zostanie oskarżone o uprzedzenia wobec kobiet.

O co właściwie chodzi? Wieloosobowy tryb współpracy w Assassin’s Creed Unity ma wyróżniać się tym, że będzie w nim występował główny fabularny bohater gry Arno Dorian. Choć do osiągnięcia wspólnego celu konieczna będzie współpraca czterech graczy, z perspektywy każdego z nich to właśnie on będzie sterował poczynaniami głównego bohatera. Pozostali zostaną zastąpienie przez inne modele. W rozmowie z serwisem VideoGamer, dyrektor techniczny Ubisoftu James Therien przyznał, że jego firma planowała co prawda wprowadzić w tym trybie grywalną postać żeńską, ale ostatecznie zdecydowano się na powyższe rozwiązanie.

„Jeszcze do niedawna chcieliśmy zrealizować ten pomysł, ale tak naprawdę jest to kwestia skupienia się na produkcji,” wyjaśnia Therien. „Chcieliśmy sprawić, by gracze mieli jak najlepsze wrażenia z gry daną postacią. Wprowadzenie żeńskiej grywalnej postaci oznaczało, że musielibyśmy wprowadzić sporo nowych animacji czy kostiumów. Podwoiłoby to naszą pracę w tym zakresie. Nasz zespół naprawdę bardzo chciał zrealizować ten pomysł, ale musieliśmy podjąć decyzję.”

Według niego wymagałoby to konkretnie przystosowanie około 8 tysięcy animacji do całkowicie innego szkieletu, a na to zespół nie mógł sobie już pozwolić z powodu terminów wydawniczych.

Takie tłumaczenie nie przekonuje jednak wielu osób, które poczuły się osobiście dotknięte tym, że w wizji rewolucji francuskiej według Ubisoftu nie będą mogły pokierować postacią kobiecą. Pojawiły się także głosy, że firma obsadza w głównej roli białego macho, ponieważ jest uprzedzona do kobiet i osób o innym kolorze skóry.

„Kocham serię Assassin’s Creed, ale to jest jak uderzenie w twarz. Kobiety odegrały ważną rolę w czasach rewolucji francuskiej i smuci mnie, że marnujecie szansę na pogłębienie swojego uniwersum i sprawienie, by było oni trochę bardziej historyczne.”

„Ponieważ jestem czarny, gram w gry i istnieję.”

Między innymi takie komentarze niezadowolonych graczy przeczytać można pod petycją wystosowaną do Ubisoftu w tej sprawie. Wydają się oni jednak zapominać o tym, że głównym bohaterem Assassin’s Creed III był metys Connor Kenway, a główną bohaterką AC III: Liberation była mulatka Aveline de Grandpré.

Zamieszanie związane z tym tematem trwa już od wczoraj, ale osobiście odnoszę wrażenie, że problem jest mocno wydumany. Wrażenie potęguje fakt, że do tej pory wspomniana wyżej petycja została podpisana jedynie przez 3,5 tysiąca osób. Niewiele, jeśli porówna się to z faktem, że sam Assassin’s Creed III: Liberation sprzedał się w 12 milionach kopii.


podobne treści