internetWiadomość główna

Assange: Wojna władz USA z wolnością słowa musi się zakończyć

Julian Assange pokazał się dziś po raz pierwszy od dwóch miesięcy, czyli od czasu gdy schronił się w londyńskiej ambasadzie Ekwadoru. Z okna ambasady wygłosił przemówienie do setek ludzi zebranych przed budynkiem.

Assange podziękował im za wsparcie i obecność, która według niego powstrzymała brytyjskie władze przed wkroczeniem siłą na teren ambasady:

„W środę w nocy, po tym jak do tej ambasady przesłano pogróżki a policja zbliżała się do budynku, przyszliście tutaj w środku nocy by czuwać. Przyciągnęliście uwagę całego świata. Wewnątrz ambasady, w ciemnościach, słychać było drużyny policyjne, które chciały dostać się do budynku poprzez wewnętrzne przejścia przeciwpożarowe,” mówił Assange. „Ale wiedziałem, że będą świadkowie, to byliście wy.”

Założyciel WikiLeaks podziękował prezydentowi Ekwadoru za odwagę, jaką wykazał się przyznając mu azyl polityczny, państwom Ameryki Południowej oraz wszystkim osobom prywatnym, które go wspierają.

Assange zwrócił się także do rządu USA i Obamy wzywając ich do zakończenia nękania zwolenników WikiLeaks:

„Stany Zjednoczone muszą przestać ścigać dziennikarzy za rzucanie światła na utajnione przestępstwa możnych tego świata. Wojna władz USA z aktywistami wolności słowa musi się zakończyć.”

[RT]


podobne treści