news

Assange: wkrótcę opuszczę ambasadę Ekwadoru

Założyciel WikiLeaks, Julian Assange, zadeklarował dziś, że już niebawem opuści londyńską ambasadę Ekwadoru, w której przebywa od dwóch lat, chroniąc się przed ekstradycją do Szwecji.

Podczas dzisiejszej konferencji prasowej Australijczyk zapowiedział, że już „wkrótce” opuści teren ambasady. Jednocześnie zaprzeczył wcześniejszym doniesieniom o tym, że powodem, dla którego chciałby opuścić udzielającą mu od dwóch lat schronienia ambasadę są problemy zdrowotne:

„Wkrótce opuszczę ambasadę, ale prawdopodobnie nie z tych powodów, o których mówią teraz prasa Murdocha i telewizja Sky,” stwierdził dziś Assange.

Co prawda założyciel WikiLeaks twierdzi, że opuści ambasadę już „wkrótce”, ale wcale nie musi być to aż tak szybko. Jego rzecznik prasowy sprecyzował bowiem, że Assange nie zamierza wcale wyjść z ambasady i oddać się w ręce brytyjskiej policji, a opuści ją dopiero wtedy, gdy brytyjski rząd „odwoła jej zewnętrzną blokadę”. W obecnej sytuacji Assange zostałyby aresztowany chwilę po wyjściu z terenu należącej do Ekwadoru placówki za złamanie warunków zwolnienia za kaucją. Na razie jednak trudno wyobrazić sobie powód, dla którego Brytyjczycy mieliby zrobić dla niego wyjątek.

Ukrywający się od dwóch lat w londyńskiej ambasadzie Ekwadoru Assange, został w 2010 roku oskarżony o gwałt i napaść seksualną przez dwie młode Szwedki. Australijczyk zaprzecza tym zarzutom, a do tej pory nie chciał opuścić placówki dyplomatycznej Ekwadoru, w którym przyznano mu azyl polityczny, obawiając się deportacji do Szwecji. Założyciel WikiLeaks obawia się też tego, że mógłby zostać odesłany do USA i tam oskarżony o działanie na szkodę ich bezpieczeństwa za opublikowanie w 2010 roku tysięcy tajnych depesz dyplomatycznych.


podobne treści