newsWiadomość główna

Assange jak Al-Kaida

Kiedy Julian Assange, za pośrednictwem łącza satelitarnego z ambasady Ekwadoru w Londynie, apelował do światowych przywódców o zakończenie nękania WikiLeaks i poszanowanie wolności słowa, wyszło na jaw, że siły zbrojne USA oficjalnie nadały mu status „wroga państwa”.

Z odtajnionych dokumentów kontrwywiadu wynika, że amerykańscy wojskowi, którzy kontaktują się z WikiLeaks lub z osobami wspierającymi WikiLeaks zostaną oskarżeni o fraternizację z wrogiem, co, w myśl amerykańskiego wojskowego kodeksu karnego, jest przestępstwem karanym nawet śmiercią. Oznacza to, że siły zbrojne USA uznały oficjalnie WikiLeaks, Juliana Assange’a oraz wszystkich ich zwolenników za wroga. Tak jak Al-Kaidę.

Dokumenty opisywały sprawę wojskowego analityka, który „wyrażał poparcie” dla WikiLeaks i przyszedł na londyńską demonstrację w obronie Assange’a. Skończyło się to dla niego śledztwem kontrwywiadu, odebraniem dostępu do ściśle tajnych dokumentów i próbą postawienia zarzutu „komunikacji z wrogiem”. Ostatecznie śledztwo umorzono, ale cała sprawa pokazuje jak bardzo Assange zalazł USA za skórę.

Rzeczą normalną jest, że wojskowi nie mogą przekazywać informacji dziennikarzom. Jednak jeśli już coś takiego ma miejsce, odpowiedzialność ponosi wojskowy, nie dziennikarz. Ta sprawa pokazuje jednak, że USA traktują osoby, do których mogłaby dotrzeć informacja, jako wrogów. Amerykański adwokat Assange’a rzuca więcej światła na tę sytuację i wyjaśnia jakie konsekwencje może mieć dla Assange’a i WikiLeaks uznanie ich za „wrogów”.

„(…) w dokumentach nie ma wzmianki o tym, że przekazano informacje, które mogły pomóc wrogom USA takim jak Al-Kaida, nie ma też oskarżeń o to, że WikiLeaks opublikowała te informacje.”

„Wygląda na to, że Julian Assange oraz WikiLeaks zostali uznani za „wrogów”. A z wrogiem rozprawia się za pomocą środków wojskowych, które mogą obejmować eliminację, porwanie, przetrzymywanie bez procesu itd.”

Tymczasem Assange, za pośrednictwem łącza satelitarnego transmitowanego na sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ, apelował do USA o zakończenie represji wobec WikiLeaks:

„Najwyższy czas by USA przestało prześladować WikiLeaks, przestało prześladować naszych ludzi oraz nasze źródła (…). Czas by prezydent Obama postąpił słusznie, nie tylko w pięknych słowach ale też w czynach.”

[The Sydney Morning Herald]


podobne treści