internet

Architekt systemu filtrów chroniących przed dziecięcą pornografią aresztowany za posiadanie dziecięcej pornografii

Rząd Wielkiej Brytanii od kilku lat stara się wprowadzić system filtrów, które chroniłyby mieszkańców Wysp przed dziecięcą pornografią w Sieci. Jednak kontrowersje budzi zarówno sposób wprowadzania tych ograniczeń (zostały „dobrowolnie” przyjęte przez dostawców Internetu), szeroki i uznaniowy zakres blokowanych treści, oraz to, że bardzo łatwo je ominąć. Nie pomaga również fakt, że jeden z architektów tego systemu został niedawno zatrzymany pod zarzutem posiadania dziecięcej pornografii, a rząd Davida Camerona wykonywał w jego przypadku dziwne manewry.

Premier Wielkiej Brytanii twierdzi, że jego celem jest „ochrona dzieci przed bestiami”, które czają się w ciemnych zakamarkach Internetu. Problem polega na tym, że wspomniane przez niego „bestie” czają się także w zaciszach jego własnych gabinetów. Mało tego. Nie tylko się czają, ale także opracowywały plany wprowadzenia systemu obowiązkowych filtrów, czyli, de facto, cenzury prewencyjnej, która została wymuszona przez Camerona na brytyjskich dostawcach Internetu pod groźbą tego, że wszystkie państwowe instytucje przestaną korzystać z usług dostawców, którzy nie przyjmą promowanego przez nich zestawu „dobrowolnych praktyk”. Chodzi o sprawę doradcy Camerona, Patricka Rocka, który został aresztowany w połowie lutego pod zarzutem posiadania dziecięcej pornografii.

Patrick Rock do 12 lutego tego roku był doradcą premiera Camerona. To między innymi on był odpowiedzialny za przygotowanie planów wdrożenia systemu obowiązkowych filtrów Internetu. Okazuje się jednak, że prowadząc śledztwo w sprawie dziecięcej pornografii, brytyjskie organy ścigania znalazły ją na komputerze Rocka, który został aresztowany. Nie byłoby w tym nic dziwnego, i można byłoby to uznać za sukces, gdyby nie fakt, że, jak twierdzą tamtejsze media, rząd Camerona wiedział wcześniej o planach aresztowania jednego ze swoich, pozwolił mu zrezygnować z pełnionej funkcji, i dopiero wtedy został on aresztowany.

Jak twierdzi Guardian, 12 lutego rząd Camerona został poinformowany o podejrzeniach wobec Rocka. Tego samego dnia zrezygnował on z pełnionej funkcji. Rząd poinformował National Crime Agency (NCA) o podejrzeniach wobec niego, a agenci tej służby, która zajmuje się między innymi ściganiem przypadków przestępstw wobec dzieci, następnego dnia aresztowali Rocka w jego domu w Londynie. Brytyjskie gazety zdają się sugerować, że opóźnienie nie jest przypadkowe.

Choć zapewne samo aresztowanie będzie przedstawiane jako sukces, uważam, że jest to spory wizerunkowy cios dla systemu, który miał chronić mieszkańców Wielkiej Brytanii przed dziecięcą pornografią.

Zdjęcie: Flickr/rebecca anne


podobne treści