newstabletyWiadomości promowane

Nowy, 128 GB-owy iPad – kto go kupi?

Zgodnie z wcześniejszymi doniesieniami amerykańskich mediów branżowych – Apple zaprezentowało wczoraj nowy, piekielnie drogi model iPada ze 128 gigabajtami pamięci wewnętrznej.

Tak, jak przypuszczaliśmy – jest to po prostu kolejny wariant iPada czwartej generacji, który zadebiutował na rynku kilka dobrych miesięcy temu. Nowa, 128-gigabajtowa wersja tabletu dysponuje identycznym, 9,7-calowym ekranem Retina o rozdzielczości 2048 na 1536 pikseli. Posiada również te same podzespoły i jest zamknięta w jednakowej, zaprojektowanej wedle tożsamego schematu, całkiem schludnej obudowie.

Warto zadać sobie jedno, dość zasadnicze pytanie: kto tak naprawdę potrzebuje aż tyle pamięci w tablecie? Choć sam nie zdecydowałbym się na jego zakup nawet pod groźbą kary, to potrafię sobie wyobrazić, że są na świecie ludzie, którzy mogą zrobić z niego całkiem niezły użytek. By daleko nie szukać – mogą to być na przykład wszelkiego rodzaju fotografowie, targający w swoim tablecie rozdęte do granic możliwości portfolio, projektanci przechowujący w pamięci swych urządzeń praktycznie ogół swojej pracy bądź osoby, które uczyniły z iPada główny komputer służący im jako substytut klasycznego peceta.

Mimo wszystko – nie zmieniam zdania, że nowy wariant jabłuszkowego tabletu nie osiągnie zdumiewającego sukcesu. Niestety – czynnikiem skutecznie odpychającym mnie (i myślę, że nie tylko mnie) od potencjalnego zakupu nowej, bardziej pojemnej wersji iPada jest jego astronomiczna cena. Wariant Wi-Fi only będzie kosztować około 3400 złotych, a model wyposażony w łączność LTE – niecałe cztery tysiące. Biorąc pod uwagę fakt, że już poprzednie wersje urządzenia były dla wielu osób zwyczajnie za drogie – trudno przypuszczać, by nowy, jeszcze bardziej kosztowny model tabletu mógł cieszyć się nadzwyczajną popularnością, szczególnie w Polsce.

W tej samej cenie bez problemu można znaleźć w pełni funkcjonalny i o wiele lepiej wyposażony laptop.


podobne treści