news

Apple: patrzycie na to ze złej strony

Oto, co miał do powiedzenia przedstawiciel firmy Apple, Trudy Miller, o restrykcyjnej (czytaj: anty-Flashowej) polityce tworzenia aplikacji na iPad i iPhone:

Ktoś nas źle zrozumiał – to HTML5, CSS, JavaScript oraz H.264 (wszystkie obsługiwane przez iPhone i iPad) są standardem, a nie Flash, który tak otwarty nie jest.

Dla Apple, w tym wypadku, szklanka jest do połowy pełna. [matt buchanan/giz, Cnet, Daring Fireball]


podobne treści


  • Anonim

    Może się czepiam ale jest zasadnicza rozbieżność w tłumaczeniu hasełka, chodzi konkretnie o sentencje – „OPEN and standard” vs „CLOSED and PROPRIETARY”… można nie lubić appla ale trudno się z nim nie zgodzić Html i spółka jest otwartym i uznanym przez „zarząd internetu” za standard budowy stron internetowych, podczas gdy flash to korporacyjny śmieć stworzony do zalewania nas reklamami :/

  • ads

    Trudy Miller to kobieta.

  • Wojtek Wilk

    Tlumaczenie jest bardzo łagodne. Apple nazwał to po imieniu, czyli „closed and proprietary” czyli” zamknięte i własnościowe”. Czyli w ogole nie otwarte. I taka jest smutna prawda. Sam pracuje w tej technologii, i rzeczy które realizuje to głównie reklamy. Z mojego punktu widzenia jest to może w moim interesie :-) Ale dla ogółu i dla mnie jako użytkownika internetu już nie za bardzo. Poza tym jako niejako osoba zawodowo zajmująca się tematem, mogę powiedzieć tylko, że Jobs ma wiele racji zarzucając Flashowi, że ma wielu błędów a wszelki źle napisany kod bardzo wpływa na wydajność (w przeciwieństwie do źle napisanego html-a lub złego stlylowania css – nie rozkłada to naszego procesora na łopatki)