biznes

Apple ma zapłacić we Francji 500 milionów euro zaległych podatków

 

Apple nie od wczoraj ma pewien problem z podatkami w Unii Europejskiej. Fakt, że niektóre państwa nie chcą pobierać od firmy podatków, podczas gdy inne wzywają do nałożenia dodatkowych na firmy oferujące na jednolitym rynku usługi cyfrowe, nie pomaga. Na razie jednak Cupertino doszło do porozumienia z Francją w sprawie zaległych podatków.

Sprawa dotyczy podatków Apple, które firma, według francuskiego rządu, miała uiścić w tym kraju w ciągu ostatnich 10 lat. A tego nie zrobiła, bądź zrobiła to w zbyt niskiej wysokości. Dlatego w duchu prawdziwej wolności, równości braterstwa, rząd V republiki postanowił podjąć z Apple negocjacje na temat tego ile amerykańska korporacja zgodziłaby się ewentualnie zapłacić.

W ramach poufnych negocjacji, których elementem wcale nie był audyt, jaki francuska służba skarbowa postanowiła przeprowadzić we francuskim oddziale Apple, firma ostatecznie zgodziła się grudniu ubiegłego roku zapłacić pewną sumę pieniędzy. Oficjalnie nie wiadomo jaką, ale agencja AFP donosi teraz, że chodzi o około 500 milionów euro, które mają być uznane za zaległy podatek za ostatnie 10 lat.

Francuski oddział Apple podkreśla, że jako firma międzynarodowa podlega ona regulacjom różnych krajów, a wyniki przeprowadzonego przez francuskiego fiskusa audytu zostaną opublikowane. Tymczasem Guardian przypomina, że to właśnie francuski minister finansów, Bruno LeMaire, lobbuje w Brukseli za tym, by na międzynarodowe korporacje świadczące w Unii usługi cyfrowe nałożono dodatkowy podatek w wysokości 3 procent ich przychodów z terenu Unii. Może się więc okazać, że 500 milionów euro to dopiero początek.

Zdjęcie: Flickr/szeke

podobne treści