biznes

Apple bez Jobsa, czyli jeden rok z prezesury Tima Cooka

24 sierpnia 2011 roku Steve Jobs zrezygnował ze swojej posady szefa Apple, sześć tygodni później niestety zmarł. Nowym człowiekiem numero uno w koncernie z Cupertino został Tim Cook, pracujący w firmie z jabłkiem w logo od roku 1998. Wielu mówiło, że bez charyzmatycznego Jobsa, za to z nieco bezbarwnym Cookiem u steru, Apple zatonie, a przynajmniej straci swoją pozycję rynkowego dominatora. Mylili się i to bardzo.

- Po roku od objęcia prezesury przez Cooka ceny akcji Apple wzrosły o 44%, z poziomu ponad 400 dolarów do ponad 600. W ten sposób koncern, którym kieruje jest wyceniany już na więcej niż 500 miliardów dolarów – najwięcej na świecie i aż o 100 miliardów więcej niż Exxon Mobil.

- Już w ciągu trzech pierwszych kwartałów Cooka Apple przyniosło 31 miliardów dolarów przychodu.

- Od 1995, Apple nie wypłacało swoim akcjonariuszom dywidend. W marcu tego roku ogłosiło, że wreszcie wypłacać je zacznie – kwartalne dywidendy w wysokości 2,65 dolara za akcje. Dodatkowo firma odkupi od akcjonariuszy własne udziały warte 10 miliardów.

- Pod Cookiem na rynek weszły prawdziwie bestsellerowe produkty i przedrostek ”best-” jest tutaj jak najbardziej na miejscu. Firma wypuściła iPhone`a 4S, najlepiej sprzedający się smartfon Apple`a w historii (89 milionów sztuk w ciągu trzech kwartałów), nowego iPada, również najlepiej sprzedający się tablet z jabłkiem (31 milionów w tym samym czasie) oraz swój najlepiej sprzedający się system operacyjny – OS X Mountain Lion. Nie mówiąc już o produktach zupełnie nowych, takich jak Retina McBook Pro. W planach są również zupełnie nowy iPhone 5 oraz siedmiocalowy iPad mini.

- Cook nie boi się także decyzji, które nie spodobałyby się Jobsowi. Dał zielone światło nowemu interfejsowi Apple TV, temu samemu, który za okropny uznał pięć lat wcześniej sam Jobs.

- Jobs, przynajmniej oficjalnie, nigdy nie przekazywał swoich pieniędzy na cele charytatywne. Pod Cookiem firma stara się nabrać nieco bardziej ”ludzkich rysów”. Sam Tim przekazał na dobroczynność 100 milionów dolarów, . Jeśli którykolwiek pracownik Apple wpłaca coś na szczytny cel, firma przekaże nań tyle samo, do kwoty 10 000 dolarów.


podobne treści