aplikacjeWiadomość główna

Aplikacja ułatwi ucieczkę z nieudanej randki

Amerykański portal randkowy eHarmony zamieścił w App Store aplikację służącą do wymigania się od spędzenia reszty wieczoru z osobą poznaną online. Czyżby mieli zbyt wiele skarg na nietrafione skojarzenia niedoszłych partnerów?

Aplikacja Bad Date Rescue działa w prosty sposób: w ciągu 3 sekund, minuty lub 5 minut od włączenia timera lub o wyznaczonej porze nasz iPhone uda, że ktoś dzwoni do nas w ważnej sprawie i natychmiast powinniśmy znaleźć się w innym miejscu. Na przykład spanikowana mama wzywa do siostry, która rodzi w szpitalu albo sąsiad wykrzykuje, że pękła rura i woda zalewa nasze mieszkanie. Scenariusz wybieramy sami.

Interfejs oprogramowania powstał w nawet zabawnej stylistyce „superbohater ratuje z opresji”. Oprogramowanie można ściągnąć za darmo, ale raczej jako ciekawostkę: zapisy rozmów nagrano po angielsku.

Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie fakt, że oto mamy do czynienia z aplikacją wydaną przez serwis randkowy pomagającą uciec z nieudanej randki. To nie ma sensu, chyba że eHarmony zależało na antyreklamie. Napis na dole ekranu Bad Date Rescue brzmi co prawda „Umawiaj się sprytniej – wypróbuj eHarmony”, ale jedyne, co pozostaje w głowie to skojarzenie marki z romantycznymi spotkaniami, które okazały się mało romantyczne.

A może się mylę? Może to logiczne, że ucieczka z nieudanej randki ułatwia jak najszybsze rozpoczęcie poszukiwań nowego partnera? [iTunes App Store, The Globe and Mail]


podobne treści