aplikacjewynalazki

Obroża z czujnikiem i kartą SIM poinformuje o przegrzaniu psa w pozostawionego samochodzie

Pozostawiać psa w aucie po prostu nie wolno, co nie zmienia faktu, że niektórzy właściciele czworonogów nie widzą w takim postępowaniu nic nagannego. Stawiając na „mniejsze zło”, towarzystwo opieki nad zwierzętami Toronto Humane Society oraz agencja reklamowa Rethink opracowały rozwiązanie, które zmniejszy prawdopodobieństwo, że pies zdechnie z przegrzania.

Aaron Starkman z Rethink wpadł na pomysł takiego urządzenia, gdy w ubiegłym roku zostawił swojego pupila Hefty’ego w aucie „na minutkę”. Starkman wrócił dopiero po 20 minutach, a że dzień był upalny, pies w samochodzie był ledwie żywy. Na szczęście przetrwał, a niefrasobliwy właściciel postanowił, że doprowadzi do powstania obroży Dog Caller.

Urządzenie składa się z materiałowej opaski, na której zaczepiono pudełko z termistorem monitorującym temperaturę ciała zwierzęcia. Obroża ma też kartę SIM i nadajnik wysyłający SMS-a do właściciela, gdy ciepłota ciała psiaka przekroczy 26,7° C.

Pytanie tylko, jak daleko znajdzie się właściciel i czy zdąży zwierzę uratować.

Toronto Humane Society i Rethink podkreslają, że Dog Caller ma być rozwiązaniem awaryjnym, a nie wymówką, by zostawiać psa w zamkniętym samochodzie! Starkman argumentuje: „jeśli obroża uratuje choć jedno zwierzę, będziemy zachwyceni”.

Obroża ma się pojawić w sprzedaży wiosną 2013 roku w cenie ok. 20 dolarów. [Gizmag,Toronto Humane Society]


podobne treści