fotonews

Aparat dla domorosłego paparazzi

Panasonic GH1. Nie jest ani lustrzanką, ani zwykłym kompaktem. Jest bardzo ciekawą hybrydą kompaktowego body z wymienną optyką. Do tego w formacie micro cztery trzecie. Dzięki właśnie takiemu mniejszemu obrazkowi GH1 umożliwia robienie zdjęć w zakresie 28-280 obiektywem, który nie jest większy od przeciętnego „fabrycznego” obiektywu cyfrowej lustrzanki. 

Możecie spytać – po co aż taki duży zoom optyczny? 280 przecież kojarzy się już z zawodami sportowymi. Ale wyobraźcie sobie wakacje w jakimś egzotycznym kraju. Jedziecie na przykład na podróż życia do Peru albo do Tybetu. Na każdym kroku widzicie wspaniałe twarze ludzi – poorane zmarszczkami, spalone słońcem, pokazujące moc doświadczenia, przygód, o których nam się nigdy nie śniło, albo przywodzące na myśl opowieści z książek Alfreda Szklarskiego. Przymierzacie się do zdjęcia, ale macie ze sobą jedynie prosty obiektyw 50 i musicie podejść na tyle blisko do danego człowieka. Zdjęcie przestaje być już wtedy naturalne i jeżeli nie będziecie mieli szczęścia – miejscowy zacznie się denerwować, grozić gniewem Allacha (czy kogoś innego), albo co gorsza machać w waszym kierunku jakimś kijem.

Gdy macie GH1 w ręku, możecie być po drugiej stronie ulicy (nawet dość szerokiej) i spokojnie przymierzyć się do ujęcia. Ma do tego ruchomy ekranik, dzięki któremu można zrobić zdjęcie zza rogu, w tłumie, albo w muzeum (w którym jest zakaz fotografowania). Zobaczcie na przykładach poniżej. 

W sumie to da się nawet zobaczyć, jaką książkę ma ze sobą osoba na zdjęciu („No logo” Naomi Klein). 

Nie jestem fanem recenzji aparatów, które pokazują, czy na makro kratka w zeszycie zawija się na bokach zdjęcia o pół czy już cały stopień. Nie bawi mnie porównywanie kolorów na planszach, bo uważam, że to co się liczy, to przydatność danego aparatu w terenie. W przypadku GH1 bezsprzecznie możliwości obiektywu, który dostajemy dzięki formatowi micro cztery trzecie, są naprawdę duże. Panasonic jest wykonany bardzo solidnie, dobrze leży w ręku i ma w sobie to coś. GH1 jest porównywalnej wielkości co najmniejsza lustrzanka Nikona (D40), ceny w Internecie wahają się od 4800 do 6500 zł.


podobne treści


  • Anonim

    tak bez rajstop! na deszcz!!!??

  • Marcin Molczyk

    .

  • Anonim

    ale fajnie, ze mozna dodac film do komenta