naukawynalazki

Andy: wirtualna rzeczywistość z księżycowego łazika

Szanse na to, że ktokolwiek z nas stanie kiedyś na powierzchni Księżyca są niestety minimalne. Nie oznacza to jednak, że w przyszłości nie będzie można tego doświadczyć. Przynajmniej wirtualnie.

Zespół naukowców i inżynierów z Carnegie Mellon University pracuje nad księżycowym robotem, który będzie przekazywał nagrania z zainstalowanych na nim kamer na Ziemię. Samo w sobie nie byłoby to jednak żadnym osiągnięciem. To co wyróżnia robota, nazwanego Andy na cześć fundatora uczelni Andrew Carnegiego, to fakt, że robot ten będzie kierowany z Ziemi przy pomocy gogli Oculus Rift, na których wyświetlany będzie obraz przekazywany przez kamery. Jeśli operator poruszy głową na Ziemi, kamery robota poruszą się w taki sam sposób.

„[Nasza] wizja jest prosta – pozwolić każdemu na Ziemi zobaczyć jak wygląda Księżyc oczami robota,” stwierdził szef zespołu Daniel Shafrir w rozmowie z BBC News. „Nie chodzi tylko o to, by dotrzeć na Księżyc, chcemy sprowadzić Księżyc na Ziemię.”

Projekt rozwijany jest we współpracy z firmą  Astrobotic, która zajmuje się budową różnego rodzaju robotów kosmicznych. Bierze ona udział w konkursie Google Lunar Xprize i ma już podpisany kontrakt ze SpaceX, w ramach którego Andy ma wystartować już w roku 2016.

Na razie jedynie operator może doświadczyć wirtualnej obecności na Srebrnym Globie, ale konstruktorzy chcieliby, by w przyszłości więcej osób mogło wirtualnie przenieść się na Księżyc.

„Wyobraźcie sobie uczucie, jakie musi towarzyszyć oglądaniu skał i kraterów liczących sobie miliardy lat. Patrzysz w prawo i widzisz ciemną przestrzeń kosmosu. Popatrz w lewo, zobaczysz nasz dom, Ziemię,” roztacza swoją wizję Shafrir. „Dzięki zestawowi Oculus, który znajdowałby się w każdej klasie, uczniowie mogliby samemu doświadczyć tego, czego do tej pory doświadczyło jedynie 12 osób.”


podobne treści