wynalazki

Amerykańskie wojsko stawia na latające motocykle

Pamiętacie jeszcze Hoverbike? Ambitny pomysł budowy latającego motocykla, wcale nie zginął. Ma się nawet całkiem dobrze, a ze wsparciem amerykańskiego Departamentu Obrony ma szanse stać się realnym urządzeniem.

Zapewne wiele osób myślało w przeszłości o budowie latającego motocykla, ale dopiero Australijczyk nazwiskiem Chris Malloy, zaczął kilka lat temu realizować ten pomysł. W tym czasie udało mu się zbudować dwa różne prototypy, założyć firmę w Wielkiej Brytanii i zacząć sprzedawać drony pod marką Malloy Aeronautics. Ale to nie wszystko – udało mu się zdobyć wsparcie amerykańskiego Departamentu Obrony, który zainteresowany jest rozwojem tego wynalazku.

Amerykańskie wojsko zainteresowane jest rozwojem właśnie nowszego prototypu. Różni się on od pierwszych prób skonstruowania latającego motocykla podejmowanych przez Malloy’ego tym, że zamiast dwóch śmigieł, wyposażony jest w ich dwie pary. Konstrukcja taka, przypominająca popularne drony, pozwala na zachowanie większej stabilności i kontroli podczas wykonywania manewrów.

Nietrudno się domyślić jakie potencjalne zalety amerykańskie wojsko widzi w tym wynalazku – małe, wysoce manewrowe pojazdy zdolne do poruszania się nad każdym podłożem, byłyby bardzo cenne, szczególnie dla zwiadowców. Dodatkowo urządzenie może pełnić funkcje automatycznej platformy obserwacyjnej, a w trybie bezzałogowym transportować ładunek. Zanim jednak będzie można myśleć o wprowadzeniu go do służby, konieczne są dalsze prace nad nowym prototypem. Finansowane przez Departament Obrony USA badania mają być prowadzone w stanie Maryland i na razie nie podano jak długo mają potrwać.

Zdjęcie: Malloy Aeronautics


podobne treści