portale społecznościowe

Amerykańskie wojsko chwali się swoją lokalizacją na FB

A konkretniej amerykańscy żołnierze, którzy, pomimo monitów wysyłanych przez dowództwo, nagminnie dodają geotagi do swoich zdjęć publikowanych w portalach społecznościowych.

Każdy chciałby się pochwalić, że jest na misji w np. Afganistanie. Ale taka niewinna fotka, oznaczona dodatkowo informacjami o dokładnym położeniu geograficznym i czasie powstania, staje się niezwykle ważnym źródłem informacji o ruchach wojsk. Które, wierzcie lub nie, trafiają do przeciwnika. Kilka dni temu US Army wystosowało kolejny monit, w którym przypomina na jakie ryzyko ujawnianie takich informacji naraża żołnierzy i sprzęt.

Przypominają oni o sytuacji z 2007 roku, kiedy to do Iraku dotarła nowa partia śmigłowców AH-64 Apache. Niektórzy żołnierze postanowili pochwalić się nowymi zabawkami na FB. Bardzo szybko zdjęcia dotarły do rebeliantów, którzy na podstawie tych informacji uzyskanych ze zdjęć (geotagi, ustawienie śmigłowców względem budynków), przeprowadzili bardzo precyzyjny atak moździeżowy, w którym zniszono doszczętnie 4 AH-64 i uszkodzono kilka kolejnych.

Kiedy już wszyscy będziemy mieli facebookowego Timeline’a będzie jeszcze zabawniej – dane z geotagów zostaną automatycznie zwizualizowane w postaci mapki miejsc, które odwiedziliśmy. Czyli tak – Francja (wakacje 44), Korea (gorący sezon 50-53), wypad na Kubę (61), wycinanie dżungli w Wietnamie (71), wypad na Grenadę (83), wakacje w Panamie (89), plaże Iraku (90), wspinaczka w Afganistanie (2001) i powrót do Iraku (2003). Sporo tego.

[US Army via The Telegraph]


podobne treści