naukanews

Amerykańscy naukowcy wyhodowali nerkę szczura, która skutecznie filtruje krew

To dopiero coś! Zespół naukowców z Massachusetts General Hospital dokonał pierwszego w historii, udanego przeszczepu wyhodowanej laboratoryjnie nerki szczura, która osiągnęła pewien stopień funkcjonalności po ponownym umieszczeniu jej w organizmie gryzonia. Czy tego rodzaju zabiegi będą kiedyś ratować ludzkie życia?

Być może, choć na razie nie ma co wpadać w przesadną euforię. Na czym w zasadzie polegał cały ambaras? W telegraficznym skrócie – naukowcy wycięli i dokładnie oczyścili szczurzą nerkę tak, by pozostała ona prostym, kolagenowym rusztowaniem podtrzymującym strukturę organu, pozbawionym jego zasadniczych, filtrujących właściwości. Następnie zaś, po umieszczeniu nerki w komorze wypełnionej tlenem i składnikami odżywczymi, podłączyli do niej niewielkie rury, za pośrednictwem których wprowadzili do jej wnętrza (widać je zresztą na załączonej grafice) mieszankę ludzkich komórek macierzystych z komórkami nerkowymi szczura.

Po kilku nieudanych próbach – zespołowi udało się odnaleźć odpowiednią kombinację warunków i wyhodować organ, który po dwóch tygodniach kontrolowanego rozwoju osiągnął około 10% wydajności zwyczajnej, naturalnej nerki. Badacze zapowiadają teraz wzmożenie intensywności prac nad poprawieniem tych – na razie jeszcze niedostatecznych – wartości.

Jeśli tego rodzaju technologia okaże się skuteczna także w wypadku dużo większych, ludzkich organów, oznaczałoby to znaczące skrócenie czasu oczekiwania na przeszczep pacjentów cierpiących na niewydolność nerek. W idealnym świecie, sztuczne organy mogłyby być hodowane z komórek dostarczanych w miarę potrzeby przez pacjentów, co pozwoliłoby znacząco ograniczyć ilość ludzi oczekujących na przeszczep oraz zmniejszyć zapotrzebowanie na lekki immunosupresyjne.

Kolejnym przedmiotem badań naukowców mają być nerki – nieco bliższych ludziom od szczurów – świń. Trzymamy kciuki.

Źródło: Gizmodo.com/Nature

podobne treści