news

Amerykanie zamykają HAARP

Chyba każdy, kto otarł się choć trochę o teorie spiskowe, słyszał o projekcie HAARP. Otoczona tajemnicą rozległa instalacja na Alasce, która według niektórych jest zaawansowaną bronią elektromagnetyczną, według innych wywołuje trzęsienia ziemi, a jeszcze według innych służy do sterowania myślami, po ponad dwudziestu latach istnienia, zostanie zamknięta.

Rozpoczęty w roku 1993 program wojskowych badań naukowych o nazwie High Frequency Active Auroral Research Program (HAARP), prowadzony jest wspólnie przez US Air Force, US Navy, niezastąpioną agencję DARPA oraz University of Alaska. Celem projektu jest „zrozumienie, symulowanie i kontrola procesów zachodzących w jonosferze, które mogą mieć wpływ na działanie systemów komunikacji i nadzoru elektronicznego”. Przynajmniej oficjalnym, ponieważ wiele osób jest przekonanych, że system ogromnych anten, zlokalizowany w miejscowości Gakona na Alasce, odpowiedzialny jest za dużo więcej. Co prawda wyniki wielu badań, przeprowadzonych za pomocą tej instalacji, zostały opublikowane w ogólnodostępnych czasopismach naukowych, ale to przecież o niczym nie świadczy…

Tworzenie sztucznych zórz polarnych najwyraźniej nie jest już tym, co interesuje amerykańskie siły zbrojne, ponieważ ostatecznie zdecydowano o zamknięciu programu, który kosztuje amerykańskiego podatnika 5 milionów dolarów rocznie. Rozbiórka instalacji, której budowa kosztowała 300 milionów dolarów, ma rozpocząć się tego lata.

Można być jednak pewnym, że oficjalne zakończenie programu HAARP nie przetnie teorii spiskowych z nim związanych. W końcu David Walker, człowiek odpowiedzialny za sporą część badań prowadzonych przez amerykańskie siły zbrojne, stwierdził podczas przesłuchania w Kongresie w tej sprawie, że „przechodzimy na inne sposoby zarządzania jonosferą, czyli tego, do czego HAARP został naprawdę stworzony.”

Zdjęcie: Flickr/seketvora


podobne treści