ciekawostkinews

Amerykanie chcą badać mózgi szczeniaków pod kątem przydatności w armii

Pomysłowość Amerykanów nie zna granic. Przedstawiciele jankeskiej, wojskowej agencji DARPA chcą zbadać mózgi małych czworonogów, by sprawdzić, które z nich wykazują największe predyspozycje do wykonywania ludzkich rozkazów.

Cały, nadzwyczaj interesujący projekt nazywa się FIDOS (Functional Imaging to Develop Outstanding Service-Dogs), a wiedzę o jego istnieniu zawdzięczamy dokumentacji wniosków o granty na badania skierowane do rządu przez agencję DARPA (jej nazwa też jest zresztą całkiem ciekawa – Agencja Zaawansowanych Obronnych Projektów Badawczych Departamentu Obrony Stanów Zjednoczonych). Plan wygląda mniej więcej tak – przed przyjęciem na służbę każdy szczeniak wyląduje w rezonansie magnetycznym, gdzie zostanie poddany testowi sprawdzającemu reakcje jego mózgu na komendy stojącego nieopodal trenera. Czworonóg, którego mózg wykaże odpowiednio wysoką aktywność na polecenia żołnierzy zostanie zakwalifikowany jako nadający się do przyjęcia do amerykańskiej armii.

Co ciekawe – badania mają ponoć na celu wyłonienie nie tylko najbardziej posłusznych, ale też najsympatyczniejszych szczeniąt, które mogłyby w przyszłości zostać skierowane do pomocy weteranom zmagającym się z zespołem stresu pourazowego. Na papierze wszystko wygląda więc wyśmienicie. I zapewne takim okaże się w praktyce.

Być może zabrzmię teraz jak zdziwaczały fan teorii spiskowych, ale przy okazji nachodzi mnie jedna – pewnie odrobinę przesadzona – refleksja na temat przyszłości tego rodzaju badań. Może to teraz stwierdzenie odrobinę na wyrost, ale chyba nie jestem jedynym, który potrafi sobie wyobrazić ewentualność, że kiedyś armie i nas zechcą sprawdzać pod kątem predyspozycji do wykonywania cudzych rozkazów. A tego, podobnie jak pewnie i wy, bardzo bym nie chciał.

Zdjęcie pochodzi z serwisu Gizmodo


podobne treści