news

Amazon okradziony na 4,5 miliona złotych

Znajdujące się w Bielanach Wrocławskich centrum dystrybucyjne firmy Amazon zostało okradzione przez pracowników. W ciągu prawie roku złodzieje wynieśli sprzęt wart ponad 4,5 miliona złotych. O wynikach śledztwa donosi Gazeta Wrocławska.

Choć Amazon nadal nie ma polskiej strony, pod Wrocławiem znajduje się jedno z centrów dystrybucyjnych giganta e-commerce. W lutym ubiegłego roku ochrona centrum została zaalarmowana, że z magazynu zniknęły wartościowe drony. Podczas przeglądania nagrań monitoringu okazało się, że zostały zapakowane na paletę przez jednego z pracowników, a samochód firmy kurierskiej po prostu wywiózł ją z terenu centrum.

W ramach przeprowadzonego śledztwa policja zdobyła dowody na to, że pierwsze towary zaczęły znikać już jesienią 2015 roku. W kwietniu 2016 roku główny oskarżony, Dariusz J. miał namówić inne osoby do udziału w tym procederze i założyć szajkę, w którą wraz z nim i kierowcą jednej z firm kurierskich zamieszanych było łącznie dziesięć osób, w tym kierownicy zespołów. Jak przekonywać będą przed sądem śledczy, przymykali oni oko na palety z towarem wywożone z centrum samochodem firmy kurierskiej. W ciągu dziesięciu miesięcy funkcjonowania szajki miała ona ukraść z centrum towary o wartości ponad 4,5 miliona złotych. Skradziono między innymi około tysiąca laptopów, konsole do gier, ekspresy do kawy czy drony.

Główny oskarżony, Dariusz J., przyznał się do kradzieży, ale zaprzecza, że był szefem grupy. Z wyjątkiem jednej osoby, pozostali oskarżeni przyznali się już do winy.

„U każdego pracodawcy, mogą się zdarzyć przypadki, w których pracownik nie przestrzega obowiązującego prawa. W takich sytuacjach zawsze współpracujemy z odpowiednimi władzami, które prowadzą dochodzenie,” komentuje całą sprawę rzeczniczka Amazonu, Marzena Więckowska.

Zdjęcie: Flickr/Sprogz

podobne treści