biznes

Amazon odpiera zarzuty NYT dotyczące złego traktowania pracowników

Były sekretarz prasowy białego domu, a obecnie wiceprezes działu do spraw globalnych interesów korporacyjnych Amazonu, Jay Carney, w końcu odniósł się do zarzutów New York Timesa o niewłaściwych warunkach pracy firmie. Co niespecjalnie zaskakujące, nie pozostawił na nich suchej nitki, opisując je – mniej więcej – jako stek wydumanych i mocno wyolbrzymionych bzdur.

Zdaniem Jaya Carneya, raport New York Timesa opiera się na dość szemranych źródłach i przemilcza fakty, które mogły przemawiać na korzyść szefostwa Amazonu. Jak sam wskazuje, jednym z informatorów dziennika był na przykład Bo Olson, zwolniony z firmy po przyznaniu się do fałszowania opinii na temat współpracujących z nią sprzedawców. Oznacza to, że może mieć on osobisty w zdyskredytowaniu swego poprzedniego pracodawcy.

Poza tym, jak uważa Carney, gazeta nie przedstawiła doniesień o złych warunkach w Amazonie w pełnym świetle, pomijając np. fakt, że kobieta, która nie spała przez 4 dni wcale nie została do tego zmuszona przez żadnego z jej zwierzchników. Co więcej, czołowy przedstawiciel firmy twierdzi, że dziennikarze oszukali ją twierdząc, iż zamierzają stworzyć materiał ukazujący ją w dość pozytywnym świetle, a w rzeczywistości szlifując nóż, który następnie wbili w jej plecy. New York Times już teraz odniósł się do riposty Carneya, zarzucając mu, że usiłuje on zwyczajnie zatuszować niewygodną prawdę o Amazonie.

A zatem – kto ma rację? Diabli wiedzą. Jeśli miałbym założyć się o coś cennego, np. o rękę, wskazałbym pewnie NYT i spekulował, że najnowsze oświadczenie Amazonu to próba zwykłego zreperowania nadpsutego wizerunku, mająca poprawić ostatnie notowania firmy. Niestety, nasza wiedza jest dość uboga, równie dobrze mogło być więc tak, że to dziennikarze szukali na siłę sensacji tam, gdzie jej zwyczajnie nie było. Nie zdarzyłoby się to przecież po raz pierwszy.

Źródło tekstu i zdjęcia: Engadget.com


podobne treści