biznesfilmnews

Alibaba wyrusza na podbój kina

Nie tylko Amazon próbuje swoich sił w przemyśle rozrywkowym. Chiński gigant e-commerce Alibaba również postanowił zająć się produkcją własnych treści, a swoją przygodę rozpoczyna „z wysokiego C”.

Od kilku lat firmy, których pozycja budowana była na technologii, starają się rozszerzyć swoją działalność na inne dziedziny. Dla przykładu Amazon, który dwadzieścia lat temu był księgarnią internetową, oferuje teraz dużo więcej usług, niż tylko sprzedaż za pośrednictwem Internetu. Dziś firma zajmuje się między innymi wydawaniem książek, posiada centra obliczeniowe, świadczy usługi w chmurze i zajmuje się produkcją własnych programów telewizyjnych. I radzi sobie z tym coraz lepiej – przykładowo wyprodukowany przez Amazon serial Transparent otrzymał wczoraj dwa Złote Globy.

Największy konkurent Amazonu, czyli chińska grupa Alibaba, najwyraźniej nie zamierza bezczynnie przyglądać się poczynaniom Bezosa i spółki. W ubiegłym roku powstała więc Alibaba Pictures Group, która, jak donosi Variety, zatrudniła wielokrotnie nagradzanego reżysera z Hongkongu Wonga Kar-Wai, który zajmie się produkcją pierwszego filmu wytwórni. Obraz ma nazywać się Bai Du Ren (co według serwisu przełożyć można jako „Przewoźnik”), jego reżyserem i scenarzystą będzie Zhang Jiajia, a główną rolę zagra w nim Tony Leung. Jak można się domyślać, film będzie skierowany przede wszystkim do odbiorcy chińskiego, na którym nazwiska te zrobią dużo większe wrażenie niż na nas.

Wydaje się, że grupa Alibaba chciałaby powtórzyć to, co do pewnego stopnia udało się osiągnąć Amazonowi, czyli tworzyć własne treści, które byłyby dystrybuowane za pośrednictwem posiadanej już infrastruktury i istniejących usług, co miałoby przełożyć się na zwiększenie popularności istniejących już usług. Zatrudnienie rozpoznawalnych aktorów i filmowców można porównać do tego, co zrobił Netflix w przypadku Hause of Cards.

W swojej próbie zwojowania przemysłu rozrywkowego Alibaba nie zamierza jednak rezygnować ze swoich korzeni, które sięgają branży technologicznej (firma, która zaczynała od e-commerce, dziś świadczy między innymi usługi w chmurze i zajmuje się obsługą płatności) – Zhang Qiang, dyrektor generalny Alibaba Pictures już teraz chwali się, że to właśnie dzięki cloud computing oraz technologii big data firma będzie mogła efektywnie prezentować swoje produkcje nowym widzom. Alibaba chce także, wzorem Amazonu i Netflixu, posiłkować się zbieranymi przez siebie danymi statystycznymi na temat zachowań odbiorców i na tej podstawie podejmować decyzje co do kształtu kolejnych produkcji filmowych.

Zdjęcie: Flickr/leondel


podobne treści