wynalazki

AirVR czyli virtual reality z iPada

Od czasu swojej premiery, iPad przystosowywany był już do najróżniejszych zastosowań. Pomysłowi ludzie zrobili z niego nawet sex zabawkę. Teraz przyszedł czas na mocowanie go do twarzy.

Zainteresowanie, jakie towarzyszy goglom Oculus Rift, przyczyniło się w znaczący sposób do popularyzacji idei Virtual Reality. Nic dziwnego, że pomysłowi ludzie zaczęli się zastanawiać w jaki sposób przystosować istniejące urządzenia do tego, by za ich pomocą można było doświadczyć wirtualnej rzeczywistości. W końcu skoro Google czy Samsung mogą to robić, dlaczego niezależni wynalazcy nie mieliby prowadzić eksperymentów w tym zakresie?

Prawdopodobnie właśnie z takiego założenia wyszło kierownictwo kanadyjskiej firmy AirVR, która aktualnie stara się zebrać 20 tysięcy dolarów na rozpoczęcie produkcji adaptera, który zmieni iPada w gogle VR.

Urządzenie ma działać dokładnie tak, jak można byłoby się tego spodziewać – pomysłodawcy obiecują, że, wyposażone w odpowiednie soczewki gogle, do działania wymagać będą jedynie wsunięcia iPada Mini lub iPhone’a 6 Plus. Oraz oczywiście specjalnej aplikacji, która podzieli w odpowiedni sposób obraz. Wejście słuchawkowe iPada ma pozostać wolne, dzięki czemu użytkownik będzie mógł wpiąć w nie słuchawki by w pełni zanurzyć się w wirtualnych doznaniach. Sam adapter, który jeśli zbiórka się powiedzie dostępny będzie od przyszłego roku, kosztować ma 49 dolarów.

Pomysłodawcy oczywiście zachwalają swój projekt, choć, jako adaptacja istniejącego urządzenia do pełnienia nowych funkcji, prawdopodobnie jakość wyświetlanego obrazu będzie jednak trochę niższa niż w rozwiązaniach projektowanych od podstaw z myślą o VR. Ale to w sumie jest całkowicie normalne. Niestety nie można powiedzieć tego samego o zakładaniu iPada na twarz.

Zdjęcie: Kickstarter/AirVR


podobne treści