news

Afgańska wioska, która zniknęła

Wioska Tarok Kolache w dystrykcie Arghandab już nie istnieje. Wszystko z
powodu 25 ton bomb i pocisków, które zrównały ją z ziemią.

Na blogu Foreign Policy historię Tarok Kolache opisuje Pamela Broadwell. Wioskę zajęli talibowie, którzy wypędzili z domów wieśniaków. Dwie krwawe próby pokonania talibów skończyły się niepowodzeniem, zaś z wioski kontynuowano ostrzał amerykańskiej jednostki. Wtedy podpułkownik David Flynn podjął decyzję o anihilacji osady.

6 października 2010 roku wykonano rozkaz oczyszczenia 600-metrowego pasa za pomocą 25 ton ładunków wybuchowych wystrzelonych z mobilnego systemu wyrzutni HIMARS oraz bombowców B-1 i A-10. Po zakończeniu akcji pojawił się meldunek „NO CIVCAS”, co oznacza „bez ofiar wśród ludności cywilnej”. Skąd ta pewność, jeśli żaden żołnierz amerykański nie postawił tam stopy, by sprawdzić – nie wiadomo. Następnego dnia oddziały koalicji rozpoczęły oczyszczanie kolejnych wiosek w okolicy: Babur, Khosrow Sofla i Charqolba Sofla.

Drastyczne rozwiązanie nie przysporzyło Amerykanom popularności. Jeden z wieśniaków oskarżył Flynna, że „zrujnował mu życie”. Dowodzący siłami amerykańskimi w Afganistanie generał David Peraeus przyznał milion dolarów na odbudowę wioski. Ciekawy gest dobrej woli, tylko… za późno. [Wired; Foreign Policy]


podobne treści


  • czarek.k95

    „Wioska Tarok Kolache w dystrykcie Arghandab już nie istnieje. Wszystko z powodu 25 ton bomb i pocisków, które zrównały ją z ziemią.”

    „6 października 2010 roku wykonano rozkaz oczyszczenia 600-metrowego pasa za pomocą 25 kilogramów ładunków wybuchowych wystrzelonych z mobilnego systemu wyrzutni HIMARS oraz bombowców B-1 i A-10.”

    Błąd redaktora – zmiana ton na kilogramy

  • Anonim

    Afgańczycy nie pomogli nam kiedy Hitler bombardował Warszawę, dlaczego teraz mamy się przejmować ich wioskami bombardowanymi przez Obamę?