news

Ach ten marketing…

Co jeszcze można wymyślić w tak prostej materii jak pudełka na buty? Okazuje się, że wiele. Puma i Yves Béhar przez trzy lata kombinowali i wykombinowali – ekologiczne opakowanie, które zapewni producentowi milionowe oszczędności.

Twórcy przez 21 miesięcy analizowali proces produkcji i
transportu opakowań na buty. I doszli do wniosku, że obecnie używanych pudełek
nie da się zmienić. Dlatego opracowali coś zupełnie innego – „sprytną
torebkę”, która jest jednocześnie pudełkiem i sklepową torbą.

Co roku z Chin przypływa 80 milionów par butów. Kartonowe pudełka są ciężkie i zajmują dużo miejsca. Nowe opakowania są wstanie zapewnić butom podobną ochronę. Są przy tym lekkie i wygodne – i dla klientów, i dla sklepów, które nie będą potrzebowały plastikowych toreb.

Reboot: Puma and Yves Béhar Spend Three Years Designing Super-Green Shoebox

Opakowanie składa się z torby, w której umieszczono kartonowe przegródki. Dzięki temu prostemu rozwiązaniu można zmniejszyć zużycie kartonu o 65%. Co więcej, karton nie jest laminowany, więc w pełni nadaje się do recyklingu. A sama torba jest wykonana z przetworzonych plastikowych butelek. Nie wymaga żadnego tkania, bo włókna są zgrzewane, więc produkcja jest po prostu tańsza.

Rezultat: na produkcji można zaoszczędzić rocznie 8500 ton papieru, 20 milionów MJ energii elektrycznej, milion litrów paliwa i milion litrów wody. Sklepy zaoszczędzą 275 ton plastikowych toreb. A ponieważ opakowania są lżejsze, na transporcie będzie można zaoszczędzić 500 tysięcy litrów oleju napędowego.

Opakowanie ma się pojawić w sklepach w przyszłym roku. Czy zdobędzie popularność? Miejmy taką nadzieję.

Reboot: Puma and Yves Béhar Spend Three Years Designing Super-Green Shoebox

Reboot: Puma and Yves Béhar Spend Three Years Designing Super-Green Shoebox

[Fast Company/giz]


podobne treści


  • Anonim

    To jest to!
    Biorąc pod uwagę to, że w większości polskich sklepów żeby oddać buty do reklamacji trzeba oprócz paragonu mieć także pudło, to jest to świetny pomysł. Mam numer buta 46 i wiem ile one zajmują miejsca.

  • rorque

    pewnie się przyjmie, nie widzę przeciwskazań.Od razu przypomniał mi się obrazek sprzed 10 lat, ale zjawisko można nadal spotkać, gdy dresiarze potrafili używać jednej plastikowej torby przez rok, i to bynajmniej nie dlatego że tak jest eko, po prostu ta torba miała znaczek adidasa,nike czy innej poważanej w tych kręgach firmy.I nie miało znaczenia że torba wygląda jakby ją dopiero wyciągnął ze śmietnika.

  • Dawid Krysiak

    We wczesnych latach ’80 posiadanie „tyty” plastikowej z nawet tak banalnych sklepów na zachodzie jak aldi było niesamowitym szpanem… pamiętam że do szkoły nikt nie chciał nosić tornistra (jedna na 30 osób nosiła) reszta miała albo własnoręcznie szyte worki z jeansu albo „reklamówki”…Jak te czasy się zmieniają :D