newssmartfonytablety

A może rysik do smartfonów przyczepiany do nosa?

Dla wszystkich, którzy chodzą z telefonem do łazienki, ale boją się
bakterii E.coli i innych, wreszcie rozwiązanie. Dodatkowa atrakcja –
sprawia, że użytkownik przypomina Pinokia.

Dominic Wilcox wpadł na przełomowy pomysł, by rysik przyczepić do nosa, uwalniając przynajmniej jedną rękę użytkownika. Wygląda to niedorzecznie i trudno powiedzieć, czy twórca Finger-nose™ nie spóźnił się z primaaprilisowym żartem. [Variations on Normal, NOTCOT]

podobne treści