internetnews

86 razy Polska żądała od Google poufnych danych

Google wprowadził na swoich stronach nowe narzędzie: licznik żądań ze strony rządów. Pokazuje ile razy rządy poszczególnych krajów świata występowały do Google z żądaniem usunięcia określonych treści lub udostępnienia informacji o użytkownikach.

Wszystkie liczby pochodzą z drugiej połowy ubiegłego roku i, jak twierdzi Google, będą uaktualniane co 6 miesięcy. Oznacza to, że mogą być to dane nieco nieaktualne, gdyż liczby mogą zmieniać się bardzo dynamicznie.

Niemniej jednak, jeśli chodzi o udostępnienie danych użytkowników (patrz: mapka powyżej), mamy niekwestionowanych liderów. To Brazylia, której rząd występował z taką prośbą 3663 razy i Stany Zjednoczone – 3580 razy. Polski rząd znalazł się w tej klasyfikacji na 11. miejscu, z 86 prośbami w tym okresie.

W klasyfikacji żądań usunięcia treści, na pierwszym miejscu plasuje się znów Brazylia (291), na drugim – Niemcy (188). Polska nie występowała z takim żądaniem ani razu.

Jak zaznacza sam Google, większość żądań ze strony organów państwowych służy ściganiu i zwalczaniu przestępstw (najbardziej oczywistym przykładem jest tu ściganie pedofilii w internecie). Ale do sieci trafia coraz więcej danych na nasz temat, a rządy co raz częściej starają się je zdobyć pod przykrywką ścigania przestępstw.

Google co prawda nie ujawnia, ile z tych żądań zostało zakwestionowanych, ale dobrze jest wiedzieć chociaż jak często organy państwowe sięgają do internetu po nasze dane.

Jak widać, nasz kraj wypada w tej klasyfikacji nienajgorzej (40 razy mniej próśb niż u rekordzistów), ale należy pamiętać, że w naszym kraju jest 11 razy mniej internautów niż w Stanach Zjednoczonych (według Internet World Stats) – a więc zapewne i mniej przestępstw. Czy więc nasz rząd jest taki ostrożny, czy też tak mało przestępstw udaje się wykryć? Pozostawmy bez odpowiedzi. [Brian Barrett/giz, Google Blog]


podobne treści


  • pisul

    Jak ktos pisze zle o rudym cudaku sloncu z peru to zarast jest prosba do gogle a jak jeszcze laczy wypowiedz ze slowami tupolew i obludnik to juz moze sie internauta nakryc bialym przescieradlem i czolgac sie w strone cmetarza!