internetnews

666 MHz: Uniwersalny Bełkot Internetu

Internet posiada niesamowitą moc. Niektórzy sądzą, że za jej pomocą można obalać nieprawość i tyranię złych ludzi. Tego nie mogę potwierdzić, wiem natomiast, że bezczelni użytkownicy Sieci budują drugą wieżę Babel…

Kilka miesięcy temu przedstawiłem wam swoją negatywną opinię na temat stron agregujących różne „śmieszne” obrazki oraz widzów tego typu witryn. Od tamtego czasu niewiele się zmieniło – dzieci demotywatorów dalej mnie denerwują. Oczywiście, nie przeszkadza mi to w prawie codziennym odwiedzaniu Kwejka i dostarczaniu do mózgu niekończącego się strumienia intelektualnych ekskrementów. Dziś chciałbym powrócić do tego fascynującego wątku, ponieważ po godzinach obserwacji zauważyłem, że w tej masie wizualnej głupoty można zauważyć pewne zależności. Schematy, które jednocześnie zachwycają i przerażają.

Zanim przejdę do sedna, muszę wytłumaczyć czym jest znany z angielskiego „meme” internetowy. Jestem pewien, że każdy z czytelników tego tekstu miał już wcześniej do czynienia z tym zjawiskiem, chociaż nie zawsze musiał o tym wiedzieć. Jeśli wierzyć Wikipedii, sieciowa odmiana memu to pewna idea lub koncept rozprzestrzeniający się za pomocą naszych szerokopasmowych łącz. Ta definicja wydaje mi się zbyt górnolotna – w praktyce na to określenie zasługują wszystkie materiały (slogan, grafika, film, itd.), które szturmem zdobywają Internet. Dalej nie wiecie, o co chodzi? W takim razie przypomnijcie sobie niesamowitą popularność obrazków z Chuckiem Norrisem albo amatorskiego dokumentu pt. „Jestem hardkorem”.

Jeszcze dwa lub trzy lata temu, przed wybuchem mody na Demotywatory i ich pochodne, memy wiodły sobie spokojny żywot. Były tworzone oraz pielęgnowane przez bardzo wąską grupkę maniaków, często skupiających się w tzw. ciemnych zakamarkach Internetu, czyli dla przykładu 4chanie. Później do akcji wkroczyła wspomniana generacja demokidów – młodych miłośników pisma obrazkowego. Dzięki ich wstrętowi do czytania, memy stały się gwiazdami Sieci, a ich popularność sprawiła, że zaczęły trafiać do coraz większej ilości osób, nawet tych zupełnie nieobeznanych z tematem.

W chwili obecnej ciężko mi wyobrazić sobie Internautę nie kojarzącego Troll Face, Me Gusta czy innych rysunkowych facjat, które wyrażają więcej niż tysiące emotikonów. Memy zawsze ulegały szybko zmieniającym się trendom – w miejsce jednego pojawiały się dwa kolejne, nie mniej popularne. Wraz ze wzrostem ich ilości, kolejne fale napływały coraz szybciej. Myślę jednak, że da się wyróżnić obrazki, których żywot jest zaskakująco długi. Świetnym przykładem są wspomniane powyżej „buźki”. Memy stają się powoli czymś w rodzaju globalnie rozumianego i trwałego przekaźnika informacji. Tworzącym się całkowicie spontanicznie, uniwersalnym językiem Internetu.

Myślicie, że ponosi mnie fantazja? Nic bardziej mylnego. W chwili, gdy Kwejk już mi się znudził, trafiłem na zagranicznego 9gag – serwis działający na tej samej zasadzie. Ku mojemu zdziwieniu, okazało się że większość tych obrazków, które najpierw bawią Amerykanów, błyskawicznie trafia na polskie strony. Teoretycznie nie ma w tym nic dziwnego – społeczność Internetu zawsze reaguje bardzo szybko. Fascynujące jest natomiast to, że te banalne, zawierające często symboliczne ilości tekstu historyjki, są tak samo rozumiane po obu stronach Atlantyku. Niektórzy powiedzą, że to skutek postępującej globalizacji. Zgadzam się z tym, jednak swoją hipotezę uszczegółowię: jesteśmy świadkami powstawania nowego systemu hieroglifów powszechnie rozpoznawalnego przez wszystkich użytkowników Sieci.

Przyznam szczerze, że zachwyciłem się tym, co może powstać z takiego absurdu jak dziadek z Futuramy krzyczący: „I don’t want to live on this planet anymore”. Przeraża mnie natomiast, a w zasadzie smuci, skala tego fenomenu. W ramach przygotowań do tego felietonu znalazłem ciekawą stronę z historią memów. Przeglądając oś czasu trafiłem na rok 1982 i wpis pod tytułem: „First Emoticon Created :-)”. To było jak cios obuchem – uświadomiłem sobie, że tworzenie się Uniwersalnego Bełkotu Internetu zapoczątkowały, jakże pospolite i cenione dzisiaj, emotikony. Jeśli pomyślę sobie, że twarz trolla miałaby być za kilka lat standardowym elementem komunikacji wizualnej, mam ochotę ponownie zacytować profesora Farnswortha…

PS. Złośliwe 666 MHz pojawia się cyklicznie, raz w tygodniu, w sobotę. Jeśli macie w głowach jakieś tematy, pomysły lub sugestie – piszcie na mojego maila: [email protected].


podobne treści


  • akrisu

    „światkami”
    Kto to pisze? Facepalm… :)

  • emm

    „… jak dziadek z Simpsonów krzyczący: „I don’t want to live on this planet anymore”…”

    Z jakich Simpsonów? Piszesz jak niby znawca tematu srututu tu i nie wiesz skąd doktor się wziął?

    Każdy zna doktora z Futuramy…

  • Kamil .qam Przybysz

    Zauważane „światkami” to i tak błąd najmniejszego kalibru – przez pomyłkę dodałem wersję sprzed korekty – swój błąd właśnie naprawiam.

  • kozak

    dobry artykuł :)

  • Anonim

    Ja bym raczej chciał zauważyć jak smutne jest to, że dziś coś takiego jak powyżej niektórzy potrafią nazwać felietonem.
    „Uważam, że coś jest brzydkie, świat się stacza. Takie jest moje zdanie, a jeśli nie wierzycie, że takie me zdanie jest, wklejam Wam na dowód obrazki, które wydłużą mój felieton dwukrotnie i udowodnią wam jak bardzo mam rację, że to moje zdanie. Nieistotne jakie to zdanie, z czym się wiąże i na czym polega – to doczytajcie sobie w google. Ważne, że mówię Wam jak bardzo jest moje i jakim twórcą-autorem jestem.”
    Nie dziwne, że młodsi użytkownicy neta porozumiewają się obrazkowo, skoro czytują takie felietony, a bycie dziennikarzem wg nich sprowadza się do tworzenia dwulinijkowego tekstu (najlepiej przetłumaczonego google translatorem z zagranicznego serwisu i nieudolnie skorygowanego), podpartego obrazkiem (z google images).

  • Kamil .qam Przybysz

    @IamG
    Za autorskie i kreatywny wkład w komentarz przyznaję Ci mój certyfikat pseudodziennikarza! :D

  • Kamil .qam Przybysz

    @IamG
    Za autorski i kreatywny wkład w komentarz przyznaję Ci mój certyfikat pseudodziennikarza! :D

  • valorf69

    Dobrze jest .qam. Ale zastanawia mnie co się stało z twoimi chraniami już od miesiąca nic nie dodałeś.