news

666 MHz: Śmierć pod setkami gołych piersi

Świat się zmienił – przełamane zostały wszystkie tematy tabu, a słowo „pruderyjny” już dawno znikło ze słowników. Tak, za kilka, lub kilkanaście lat stwierdzi zmęczony skryba opisujący seksualną apokalipsę, która zniszczyła znaną nam rzeczywistość.

Nie zdziwię nikogo, gdy napiszę, że seks sprzedaje. Jest to złota zasada marketingu, która już od bardzo długiego czasu wpływa na nasze życie. Atrakcyjne ciało przyciąga wzrok zarówno mężczyzn, jak i kobiet. Wystarczy tylko wspomnieć o niewątpliwych sukcesach wyborczych Kasi Szczołek (znanej jako Sara May) oraz popularności swojskiego hydraulika na francuskiej ziemi. Nie ma w tym nic złego – pomijając zatwardziałe członkinie wiejskich kółek różańcowych, odrobina golizny jeszcze nikogo nie zabiła. Choć nasza tolerancja wciąż się zwiększa, telewizja oraz prasa drukowana wciąż pilnują pewnych granic dobrego smaku. Niestety, te bariery nie dotyczą Internetu.

Przeraża mnie ilość erotyki widocznej na stronach ogólnodostępnych, polskich portali. Przykład pierwszy z brzegu – główna WP, którą przeglądam w czasie pisania tego artykułu. Wśród głównych banerów niezwykle interesujący artykuł „Męż@tka pozna…” o zaobrączkowanych kobietach szukających uciech w Internecie. Oczywiście, odpowiednio zilustrowany – półnagą modelką z telefonem w ręku. Zaraz poniżej, zdjęcie ładnego tułowia w seksownym staniku oraz intrygujący podpis: „Czyje to ciało? Nie zgadniecie!”. W boksie z materiałami wideo również znalazło się miejsce dla gołego tyłka. Pani nosząca czerwone majtki reklamuje erotykę w stylu retro. W dziale rozrywka możemy przeczytać o podróżach i obejrzeć przy okazji smarowanie olejkiem jędrnego ciała. Na samym dole strony mamy kilka aukcji, na jednej z nich są stroje kąpielowe, które umieszczono zaraz obok tajemniczego przedmiotu z podpisem „Uważaj, gdzie sikasz”. Genialne podsumowanie!

Okazuje się, że konkurencja trzyma się znacznie lepiej. Na stronie głównej Onetu nie udało mi się wyłapać żadnego konkretnego i odpowiednio zachęcającego zdjęcia – prawdziwy skandal! Wśród materiałów wideo pojawiły się dwie panie w stanikach, które jak sugeruje opis, mają opowiadać o ploteczkach z życia gwiazd. Dużo niżej, znów w dziale traktującym o celebrytach, można nacieszyć oko widokiem Megan Fox jedzącej, zapewne wyśmienitego, banana. Najgorzej jest jednak na końcu strony – znalazłem tam jedynie niewyraźnych nagusów podskakujących w wodzie. Jakość obrazka oraz tytuł traktujący o bezpieczeństwie na plaży, skutecznie odganiają od czytelnika wszelkie sprośne myśli. 

Seksem stoi autorska platforma filmowa Wirtualnej Polski. Przed wejściem na ToSięWytnie należy potwierdzić, że jest się pełnoletnim, ale nie wierzę, żeby taka błahostka powstrzymała stada niewyżytych piętnastolatków. Niewątpliwie, mają tam z czego wybierać: Baloony opowiadają o kobiecych piersiach, Sekswizja to (bardzo udana) szkoła podrywu, a w Głębokiej Wodzie zobaczymy mocne wyznania gości siedzących na tle ośmiornicy w kształcie penisa. Dziecinna infantylność i epatowanie erotyką aż razi mnie w oczy, szczególnie dlatego, że znam ten serwis od podszewki i doskonale wiem, że pracujący tam ludzie potrafią produkować świetne materiały. Czemu tego nie robią? Bo golizna i seks klikają się na potęgę!

Nie chcę wyjść na hipokrytę przed osobami, które nie wyczują ironii w moim śmiertelnie poważnym tonie. Sam odwiedzam artykuły, które kuszą erotycznymi ilustracjami. Fakt, że przytłoczony ich miałkością, zazwyczaj szybko kończę lekturę wcale mnie nie usprawiedliwia. Idąc dalej tym tropem – przyznam, że kilkukrotnie wykorzystałem tzw. „gołe cycki” na Gizmodo. Miałem nadzieję, że skrawek odkrytego ciała zapewni odwiedziny i nie myliłem się, co więcej – zgaduję, że z tym tekstem będzie tak samo. Pomijając jednak żarty, proszę Was szczerze i z głębi serca: nie klękajcie w linki sprzedawane seksem. Ja naprawdę obawiam się, że za kilka lat zginę pod natłokiem wszechobecnej golizny, która skutecznie zablokuje moją drogę do wartościowych informacji. Nie pozwólmy omamić się naszym prymitywnym żądzom, dbajmy o dobry, merytoryczny Internet! Odreagujemy później, przeglądając RedTube… [obrazki: hijackbristol, wp, tosiewytnie]

PS. Złośliwe 666 MHz pojawia się cyklicznie, raz w tygodniu, w sobotę. Jeśli macie w głowach jakieś tematy, pomysły lub sugestie – piszcie na mojego maila: [email protected].

podobne treści

  • d

    juz dawno zwrocilem na to uwage.
    Na wp dzien bez golej dupy to dzien stracony. Ogolnie mowic poziom tych portali wp jak in onet jest skandalicznie niski, wtorny i do dooopy

  • gosc

    a potem dziwimy się, że dzieci w gimnazjum grają w słoneczka. niedługo i to będzie normą a 12 letnie matki nikogo nie zdziwią.

  • Taki jeden

    „nie klękajcie w linki sprzedawane seksem”

    Nie Klękniemy!

  • bw.blue

    WP jest pomiędzy gnojówą a Faktem, Super Expressem to już nawet Pudelek jest mądrzejszy od tego portalu – co to się porobiło :) . Przestałem „to” czytać zostałem przy Onecie i TVN24 wywaliłem linki, usunąłem aplikacje igdgetów i mam to w d…pie więcej tej szmaty nie będę oglądał. Wam radzę to damo i po kłopocie.

  • crpgmaniak

    dobrze to napisales, niestety taka smutna prawda wp przyciaga tego typu artykulami

  • iforget911

    Powinniście koniecznie przeczytać tę książkę: http://www.ksiegarniaswit.pl/91867-ksiega-jonasza-tom-i.html

  • norbvlo

    Heh i jak tu nauczyc dziecko pewnych wartosci skoro od rana do wieczora puszczaja np na VIVIe „ubrane tancerki” hehe oczywiscie w stringi i skape staniczki a teksty zagranicznych piosenek sa tylko o wyrywaniu panienek sexie lansie i klubach.Coz mamy to na wlasne zyczenie AH ten odwieczny zachwyt „zachodnim swiatem”:P

  • Pingback: 666 MHz: Śmierć pod setkami gołych piersi – Najgorzej o grach