news

666 MHz: Odmiany sprzedawców aukcyjnych

Dzisiaj będzie coś pozytywnego – bez jęczenia i płakania. Podobnie jak w przypadku gatunków internetowych komentatorów, postanowiłem zająć się różnymi typami sieciowych osobowości. Przedstawiam wam mój osobisty ranking najciekawszych odmian sprzedawców występujących na Allegro!

Aukcje internetowe to potężne narzędzie. Pozwalają na szybką wymianę, często bardzo nietypowych, towarów oraz usług. Tym samym, z powodzeniem zastępują setki podejrzanych sklepików internetowych. Jednak podobnie jak cały Internet, jest to środowisko ekstremalnie niebezpieczne, pełne niewinnych owieczek, zagubionych podróżników i prawdziwych drapieżników. W tym odcinku 666 MHz postaram się przedstawić sylwetki najciekawszych przedstawicieli tej fauny oraz flory – sprzedawców z których można się pośmiać, ale i takich, na których należy uważać. 

5. Sokole oko
Przegląd zaczynam od sprzedawców z najlepszym wzrokiem. Tych, którzy lubią w opisach umieszczać dodatkowe informacje napisane drobnym maczkiem. Ta praktyka przeniknęła ze świata biznesowych umów, ale nie można się temu dziwić – w końcu aukcja jest formalnie ofertą. Nic się nie stanie, jeśli Sokole oko przemyci czcionką 4 ptk tekst w stylu: „sprzedaję suszarkę, bo pies zjadł mi klapki”. Gorzej jest, gdy maczek przyjmuje treść: „aukcja nie dotyczy obiektów na zdjęciach, tylko sposobu w jaki można je kupić”. Bez przesady – to jest szczyt bezczelności, sposób na który nabierają się najbardziej niewinni użytkownicy Allegro. Przy okazji fotek. Ten typ sprzedawcy często ilustruje swoją aukcję rozmazanymi zdjęciami prosto z 10. letniego aparatu komórkowego. Jednak nie ma się czym martwić: „przepraszam za jakość, ale uwierzcie mi, stan przedmiotu idealny”!

4. Formalista
W pewnym sensie – przeciwieństwo Sokolego oka. Zamiast drobnego maczku, każe przed zakupem sprawdzić tzw. „regulamin”, tabelę opłat i co najmniej trzy inne podstron. Czasem można uznać Formalistę za prawdziwego profesjonalistę – nic nie cieszy bardziej, niż rzeczowo napisana strona „o mnie”, która w przystępny sposób tłumaczy zasady aukcji. Gorzej jest, gdy niekończąca się lawina „regulaminów” oraz innych „dokumentów” sprawia, że czujemy się jak po 24 godzinnym maratonie w Urzędzie Skarbowym. Przy takim wysiłku łatwo przeoczyć sztuczki w stylu poprzedniego sprzedawcy, lub innych, o których przeczycie poniżej. Radzę ostrożnie postępować z drastycznie zbiurokratyzowanymi Formalistami – to zazwyczaj wilki w owczej skórze.

3. Umywam rączki
Jeden z najzabawniejszych i jednocześnie, bardzo groźnych typów Allegrowiczów. Pan Umywam rączki robi to, co wychodzi mu najlepiej – odcina się od wszelkiej odpowiedzialności. Tragedii nie ma, gdy po dobrej cenie wystawia sprzęt „całkowicie sprawny”, w którym „coś stuka i puka”. Wtedy przedmiot idzie pod młotek jako „uszkodzony” i nikt nie powinien mieć pretensji, gdy dostanie szmelc na części zamienne. Gorzej jest z osobami, które sprzedają tony świetnych, używanych rzeczy z tzw. „gwarancją rozruchową” – majstersztykiem absurdu, który wylęgnął się właśnie na Allegro. Gdzie podziała się roczna rękojmia? Tego nie wie nikt. W przypadku aukcji, temat serwisu posprzedażowego to prawdziwe bagno, jednakże uprzedzam – nie dajcie zamydlić sobie oczu dziwacznymi wymysłami!

2. Pechowy solenizant
Każdemu z nas zdarzyło się dać, lub otrzymać nietrafiony prezent. Cóż zrobić z takim fantem? Zawsze można ładnie podziękować i poprosić o wymianę w sklepie – ten trick udaje się zawsze. Lecz bardziej honorowi solenizanci wolą załatwić sprawę samodzielnie, wtedy dany przedmiot ląduje w serwisie aukcyjnym. Znaki szczególne: „nie ma paragonu i podbitej gwarancji”, bo jest to przecież „nieprzemyślany podarunek”. Trudno, na taką ofertę może skusić się ryzykant – może będzie działało. Gorzej jest, gdy oprócz niezbędnej dokumentacji, do prezentu nie dodano instrukcji, ładowarki i oryginalnego pudełka. Niewątpliwie, w takim przypadku decyzja o zakupie będzie dość głupim wyborem. Tego typu okazji nie trzeba szukać w Internecie – wystarczy w słoneczny dzień posiedzieć na parkingu przed dużym centrum handlowym. Obiecuję, że szybko znajdzie się śniady sprzedawca z nietrafionym upominkiem na sprzedaż.

1. Kolekcjoner
Tutaj żarty się kończą. Osobiście nienawidzę Kolekcjonerów, którzy w serwisach aukcyjnych zbierają krwawe żniwo. Pal licho, jeśli jest to zwyczajny hurtownik, który sprzedaje setki przedmiotów w różnych kategoriach. Aukcje są zazwyczaj kiepsko opisane, a przedmioty posiadają ukryte usterki (których sprzedawca nie mógł sprawdzić), ale ostatecznie – można coś kupić. Gorzej jest z Kolekcjonerami wyzyskiwaczami. W przypadku gier oraz konsol, które kupuje najczęściej, są to sprzedawcy tzw. rarytasów. Niestety, unikalna w tych przedmiotach jest odpowiednio zawyżona cena, często dużo powyżej standardowych pułapów z Ebay’a. Nie bronię nikomu wystawiać aukcji za tyle, ile mu się podoba – to święte prawo każdego sprzedawcy. Krew mnie zalewa, gdy takie akcje przeprowadza się pod płaszczykiem „pasji”, „kolekcjonerstwa” oraz nieśmiertelnej „okazji”…

Muszę przyznać, że jako wieloletni użytkownik różnych serwisów aukcyjnych, bardzo chwale sobie badania przeprowadzane na Allegro. W przeciwieństwie do Ebaya, pełnego lakonicznych i „suchych” opisów, polskich sprzedawców charakteryzuje iście ułańska fantazja. Jeśli znacie więcej odmian internetowych sprzedawców, nie krępujcie się – czekam na propozycje w komentarzach!

PS. Złośliwe 666 MHz pojawia się cyklicznie, raz w tygodniu, w sobotę. Jeśli macie w głowach jakieś tematy, pomysły lub sugestie – piszcie na mojego maila: [email protected].

#!#ankieta#!#


podobne treści


  • bloghd_pl

    „Gdzie podziała się roczna rękojmia?” – Chyba nie wiesz do czego nawiązujesz, proponuję zapoznać się z ustawą (ustawa z 27 lipca 2002 o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej) opisującą zasady rękojmi i niezgodności towaru z umową. „Każdemu z nas zdarzyło się dać, lub otrzymać nietrafiony prezent. Cóż zrobić z takim fantem? Zawsze można ładnie podziękować i poprosić o wymianę w sklepie – ten trick udaje się zawsze. ” – Sprzedawca nie ma obowiązku przyjąć zwrotu, więc nie wiem dlaczego tak piszesz…

  • Kamil .qam Przybysz

    @bloghd_pl
    - Jeśli chodzi o rękojmię
    Wiedziałem, że zaraz trafi się jakiś specjalista – dlatego napisałem, że to prawdziwe bagno. W tym wypadku chodzi mi o art. 556 KC. Z resztą o tym wspomina również same Allegro w swojej pomocy (sprzedaż pomiędzy os. fizycznymi). Ogólnie jest to temat rozległy, a ten tekst nie miał na celu go poruszać, więc nie musisz bić piany.
    - Jeśli chodzi o zwroty
    Czytaj uważnie, napisałem „wymianę”. Wielokrotnie zdarzyło mi się kupić coś „nietrafionego” i jeszcze nie spotkałem się z sytuacją, że sprzedawca nie chciał takiego prezentu wymienić. Wiesz, chodzi o „przyjazną klientowi politykę”. :)

  • Anonim

    HM czyżby „fotoamatorzy” sprzedający zdjęcie przedmiotu tudzież pudełko po nim (sam nie wiem gdzie to zakwalifikować) u nas występowali śladowo?

  • Anonim

    HM czyżby „fotoamatorzy” sprzedający zdjęcie przedmiotu tudzież pudełko po nim (sam nie wiem gdzie to zakwalifikować) u nas występowali śladowo?

  • Anonim

    HM czyżby „fotoamatorzy” sprzedający zdjęcie przedmiotu tudzież pudełko po nim (sam nie wiem gdzie to zakwalifikować) u nas występowali śladowo?

  • Kamil .qam Przybysz

    @sig
    Czasem można spotkać takiego amatora. Ostatnio na Allegro hitem były konta STEAM ilustrowane screenshotami oraz opisami gier. Drobnym maczkiem dodawano: „aukcja dotyczy samego konta, bez zaprezentowanych produktów”. Dzieciaki się na to niestety nabierały.

  • a

    ja tam nie wiem co za obora dzieje sie na allegro – wiem jak jest fajnie na eBay UK –

    fakt zdazaja sie „zgnile rodzynki” ale je badzo ktos taki jak PayPal z eBay szyyybko mieli

    testowalem na sobie (gostek mial inny adres na eBay i na PayPal – wyslalem na ten z eBay – coz – sprawe przegralem- bo paczka nie doszla) i testowalem na innych jako kupujacy

    kosc RAM nie dzialala na moim netbook – zostala wyslana inna ktora dzialala (swoja mialem sobie zostawic i powiesic na suficie co tez uczynilem, po miesiacach kupilem inny netbook – pamiec……. zadzialala)

  • jk

    Autor jest jakimś 12 letnim dzieciakiem kompletnie nieznającym prawa , zreszta caly ten podział sprzedawców jest mocno niewyraźny równie dobrze moge dodać jeszcze z 10 kategorii , tyle lat mam konto na allegro i jeszcze mi się niezdażyło że ktoś nie przyjął zwrotu , poza tym z allegro współpracuje komórka policji wrazie jawnego wyłudzenia zgłasza sie odrazu takiego delikwenta …

  • Kamil .qam Przybysz

    @ jk
    Nie ma specjalnej „komórki” policyjnej, Allegro po prostu współpracuje z różnymi komendami w całej Polsce. Co nie zmienia faktu, że sprawy związane z serwisem posprzedażowym nie są prowadzone przez Policję – można się co najwyżej ciągać po sądach z artykułami KC lub niezgodnością umowy. Podział „odmian sprzedawców” jest rozmyty dlatego, żeby ludzie z poczuciem humoru mogli coś dopisać, to proste. Aha i jeszcze jedno – niestety, muszę Ciebie rozczarować, nie jesteśmy rówieśnikami. :)

  • maruder

    @jk no akurat mnie się zdarzyło, że sprzedawca odmówił zwrotu, o ile można polemizować nad istotą podziału… to w tym przypadku był to niemal wzorcowy przedstawiciel grupy – „Umywam rączki”. Kilka klauzul abuzywnych z pomocą allegro zniknęło z strony „O mnie”, ale nie udało mi się osiągnąć kompromisu. Uprzedzając pytanie, tak mam świadomość, ze mogę dochodzić swoich praw przed sądem, ale przy małych kwotach – nie zrekompnsuje to straconego czasu…

    PS Tak z innej beczki czy sprzedawca ma prawo zrzucić cała odpowiedzialnosć za towar, tzn. konkrtnie wpisał sobie, że w przypadku zagubienia paczki, jest to sprawa nabywcy.