news

666 MHz: (NIE)Bezpieczeństwo w Sieci

WikiLeaks dostarczyło mi ostatnio wiele rozrywki. Amerykańskie depesze pełne są ciętych i zgryźliwych uwag, które niesamowicie mnie bawią. Jednak cała ta afera, która w chwili obecnej dostarcza pożywki mediom z całego świata, ma drugie dno. Zastanawialiście się kiedyś nad swoim miejscem oraz prywatnością w Sieci?

Masowe wycieki, które co jakiś czas publikowane są na WikiLeaks, dały mi do myślenia. Pomijam już wszelkie kwestie etyczne, które w teorii kierują twórcami tej strony. Zastanawiam się nad tym, jak to się stało, że ściśle tajne dokumenty, strzeżone przez największe mocarstwo świata, potokiem wypłynęły na publiczne wody. Ponieważ wychowałem się na filmach sensacyjnych klasy B, które królowały w latach 80. zawsze sądziłem, że takie zdarzenie jest wręcz niemożliwe. Chyba, że w akcję zamieszany był Arnold lub Sylwester, ale wtedy Pentagon zmieniłby się w puste pole płonących zgliszczy.

#!#photo2#!#

Osobę taką jak ja, która w Internecie publikuje bardzo wiele, często osobistych informacji, skłania to do refleksji. Szczególnie w czasach, gdy Facebook jest królem całej Sieci i niczym piekielna machina pochłania a następnie udostępnia moje dane. Warto się zastanowić, najlepiej w większym gronie, czy wszystko, co wysyłamy w kierunku serwisów społecznościowych powinno się tam znaleźć. Tym bardziej, że w większość przypadków nikt nie zawraca sobie głowy faktycznym usuwanie informacji oraz plików, szczytem wysiłku jest jedynie ich ukrycie, tak aby (prawie) nikt nie mógł ich zobaczyć. Mam dziwne, odrobinę przesadzone wrażenie, że za kilka lat możemy obudzić się z ręką w nocniku – szpiegowani przez specjalistów od HR-u i straszeni przez cyberterrorystów, którzy chcą wykraść nasze prywatne informacje, a następnie sprzedać je na czarnym rynku śmierdzącego marketingu.

Świetnie zdaję sobie sprawę, że czasem ciężko jest oprzeć się pokusie. Przecież poinformowanie swoich 150 znajomych o tym, że wczoraj schlaliśmy się do nieprzytomności jest taką fajną zabawą. Przy okazji można tez ten fakt udokumentować, przesyłając najnowsze fotki z telefonu komórkowego. Czy wypada się tym chwalić? Tego nie będę roztrząsał, ale mam nadzieję, że nie wszyscy zrezygnują z takiej otwartości na Internet – wtedy demotywatory przestałyby istnieć. Nawet jeśli macie ochotę na cyfrowy ekshibicjonizm, powinniście się zastanowić nad swoimi ustawieniami prywatności. Pomimo, że mój profil na Facebooku jest (niemal) całkowicie zastrzeżony, ostatnio nawiedziła mnie plaga kalendarzy, automatycznie generowanych i tagowanych przez moich znajomych. Tym samym, moja data urodzenia, wraz z paskudnym ryjem oraz imieniem i nazwiskiem, trafiły do galerii różnych osób. Jestem przy tym całkowicie pewien, że większość z nich może przejrzeć każdy anonimowy zboczeniec, który już teraz szykuje mi nieprzyjemny prezent.

#!#photo3#!#

Nie chcę dzisiejszego 666 MHz przekształcać w kolejny, nudny poradnik dla gospodyń domowych, które nie wiedzą, czy kupowanie gąbek na Naszej Klasie jest bezpieczne. Myślę jednak, że warto poświęcić te 10 minut, które zmarnowalibyście na oglądanie Roberta Burneiki, znanego jako „Hardcorowy koksu”, na pogrzebanie w opcjach serwisów społecznościowych. Nie chodzi tylko i wyłącznie o ustawienia prywatności, należy też spojrzeć w dostęp różnych, często całkowicie durnych aplikacji, których kiedyś użyliście. Każdy wie, że bydle rządzi i że warto poznać datę, imię lub płeć swojego przyszłego współmałżonka, ale nie wszyscy zdają sobie sprawę, że te głupoty często bez skrupułów wysysają dane z profilu (a ryzyko ich wycieku rośnie wielokrotnie)… Jestem pewien, że zobaczenie własnych „złotych myśli” lub „słitfoteczek” na JoeMonsterze musi być całkiem przykrym przeżyciem.

PS. Złośliwe 666 MHz pojawia się cyklicznie, raz w tygodniu, w sobotę. Jeśli macie w głowach jakieś tematy, pomysły lub sugestie – piszcie na mojego maila: [email protected].


podobne treści


  • g23

    czytanie bzdur qama jest gorsze od picia wody z kibla

  • fly65

    Pisaliśmy o tym w najnowszym wydaniu http://www.nlpnews.pl

    P.S. Publikujemy jeszcze więcej informacji ;)