news

666 MHz: Minimalizm Windows Phone

W tym tygodniu zbombardowaliśmy Was informacjami na temat nowego systemu. Zapewne macie już dość wieści o świeżym, rewolucyjnym i rewelacyjnym produkcie niezniszczalnego Microsoftu. Szczerze powiedziawszy, ja też. Ten artykuł postanowiłem poświęcić szybkiej, wnikliwej i diabelsko subiektywnej ocenie wspomnianego oprogramowania oraz trendu, jaki stara się za jego pomocą promować. Będzie bez litości i owijania w bawełnę.

Na początek coś, co od razu rzuca się w oczy – interfejs. Nie ukrywam, pomysł na kafelki jest świetny. Menu systemu można (prawie) dowolnie modyfikować oraz personalizować a i tak dalej wygląda niezwykle estetycznie. Zaraz za ekranem głównym czai się lista wszelkich aplikacji i innych bajerów. Jej prostota jest wręcz zniewalająca. Cóż to za genialny pomysł – wrzucić wszystko do jednego, wrażliwego na nasz palec, worka. Jednak gdy przyjrzymy się temu bliżej – zaczynają wypływać na wierzch główne grzechy Windows Phone. Główna atrakcja tego systemu, czyli przyciągający i paradoksalnie, niezwykle efektowny wizualnie, minimalizm jest też jego największą wadą. Mam nieodparte wrażenie, że owe proste menu, po krótkiej chwili zachwytów, szybko może się znudzić. Tym bardziej, że (jak mi się wydaje) skazani jesteśmy na dwa tła: czarne oraz białe. Z kolei lista aplikacji, bez żadnych mechanizmów grupowania, może szybko stać się potwornym tasiemcem, na widok którego będzie się chciało trzasnąć nową Omnią o ziemię.

  
W zestawie z Windows Phone dostajemy kilka niezbędnych aplikacji. Cieszyć może naprawdę przemyślana lista kontaktów, która agreguje w sobie wszelkie nowinki zasysane m.in. z Facebooka. Jest też całkiem sprytny mail, którego prostota może znacząco wpłynąć na funkcjonalność oraz przyjemność płynącą z jego obsługi. Pojawił się też dość ciekawy kalendarz oraz mobilny pakiet Office. Ten ostatni na pierwszy rzut oka wydaje się całkiem rozbudowany, jednak jak zwykle, minimalistyczny diabeł czai się w szczegółach. Pracowanie przy pomocy aplikacji biurowych bez możliwości kopiowania oraz wklejania jest bardzo, bardzo dziwaczną ideą. Jednak przesadna prostota, żeby nie rzec – prostactwo, jest trendem, który całkowicie zdominował nowy, „biznesowy” system Microsoftu. Brak wielozadaniowości, skromna ilość wbudowanych aplikacji czy nawet, nieobecność żadnego narzędzia do zarządzania baterią lub plikami. Zapomnijcie też o kartach pamięci, Microsoft musi przecież wypchnąć swojego Skydrive’a, do którego dostęp w Polsce może być naprawdę drogi (dzięki naszym tanim operatorom).

 
Na premierze WP7 zostaliśmy zmiażdżeni dużą ilością marketingowego bełkotu. Całe szczęście, później, już na spokojnie, mogliśmy porozmawiać przy suto zastawionych stołach. Delektując się minimalistycznymi (hasło wieczoru), lecz wykwintnymi daniami Wojtka Amaro, dyskutowaliśmy o nowym systemie. Trafna była uwaga dziennikarza z innego serwisu technologicznego: „To jest telefon, który spodobałby się mojej mamie”. Faktycznie, Microsoftu szukując nowego rozwiązania dla biznesu, stworzył niezwykle płytki twór, który świetnie pasowałby do każdej, nowoczesnej mamuśki. Interfejs może oczarować swoją estetyką i prostotą. Ma telefon, mapy, wiadomości i niezbędną integrację z Facebookiem, a co najważniejsze – nie można się w nim zgubić. Jest to po prostu niemożliwe. Nie sądziłem, że mnie to kiedykolwiek spotka, ale Microsoftu pokazał coś, co jest, w swojej podstawowej formie, prostsze od iPhone’a 2G. Pytanie tylko, czy Windows Phone znajdzie swoją grupę docelową.

PS. Złośliwe 666 MHz pojawia się cyklicznie, raz w tygodniu, w sobotę. Jeśli macie w głowach jakieś tematy, pomysły lub sugestie – piszcie na mojego maila: [email protected].

#!#ankieta#!#


podobne treści


  • iwonkx

    każdy system ma wady. ja korzystam ze starego symbiana s60v3, o którym słyszałem wiele złego, a mimo to jest on dla mnie świetny.

  • Wojciech Maj

    FFFFUUUUU a ja wybieram Symbiana, a nie ma go na liście, ba – nawet nie ma „Inne” :<

  • ziutek64

    Dodalibyście może badeOS ? :)
    Szybko się rozwija i nie ma na nią aż tylu narzekań ;]

  • TG01

    Wybieram starego WM

  • ant1

    Hmm… ocena systemu, z którym nie miało się do czynienia jest czystym idiotyzmem. Windows Phone 7 ma potencjał, interfejs z pewnością należy do tych bardziej innowacyjnych. Fakt, brakuje choćby banalnego kopiuj-wklej, ale może pojawi się to w najbliższej aktualizacji. Obecnie używam iOS, uważam go za świetny system, bardzo wygodny i przejrzysty, z mnóstwem dopracowanych aplikacji. Tym bardziej cieszy mnie wynik ankiety – skoro konkurencja rośnie, to trzeba się przyłożyć, by utrzymać pozycję lidera. A co do Symbiana S60v3 – to według mnie najlepszy ze wszystkich Symbianów – v5 w każdym wydaniu jest najzwyczajniej w świecie kiepskie.

  • Kamil .qam Przybysz

    @ant1
    Na premierze bawilismy się czterema telefonami z WP7 i przez siedem potraw mieliśmy dość czasu, aby się z tym systemem zaznajomić.

  • mentlegen

    Mamy dość :] a spamu wszystkim co związane z iRzeczami to nikt nigdy oczywiście nie miał dość

  • lookuser

    w tym systemie chodzi o prostote polaczona z inteligencją, w artykule subiektywizm pokazano w sposob prosty ale nie inteligentny tylko tendencyjny

  • dariusz.rybak

    Jakoś nie chce mi się wierzyć, że MS nadrobi to co stracił ciągnącym się jak guma WM6.5 od wielu lat. Utracili rynek na rzecz Androida i iOS i zakładając, że być może wersja 4.0 WM7 za jakieś 3 lata dorówna iOS to nadal system będzie daleko w tyle za dwoma liderami rynku. Niestety WM6x przyzwyczaił użytkowników do ostrego dłubania w tym systemie, modyfikacji, optymalizacji, customizacji, czego raczej w WM7 nikt nie znajdzie – a tego raczej użytkownicy WM nie lubią.
    Zbyt wysokie wymagania też raczej nie świadczą dobrze o systemie – wizualnie atarynka, bez szaleństw. Jak dla mnie, żeby skonkludować, system zrobiony na siłe, pod rynek, akcjonariuszy i po to by Balmers miał o czym gadać. Za późno.