grynews

666 Mhz: Marketingowe przypadki Bulletstorma

People Can Fly narobiło hałasu. Nie dość, że wciąż lansują się z Cliffem Bleszinskim, to jeszcze w bezczelny sposób sparodiowali większość wojennych FPS-ów w swoim Duty Calls. W dzisiejszym 666 MHz powiem wam, jak powinno się reklamować polskie gry i dlaczego nie wszystkim się to podoba. 

Według mnie, Duty Calls jest największą niespodzianką początku tego roku. Oczywiście, to tylko mała, zrobiona naprędce gierka i nie należy jej traktować inaczej, ale sposób w jakim obchodzi się z gatunkiem zasługuje na największe uznanie. Nie ukrywam, że jestem zmęczony poważnymi strzelankami, w szczególności serią Call of Duty, więc odebrałem tę formę reklamy jako powiew świeżego powietrza. Coś, co przywróciło we mnie wiarę, że gry dalej mogą być zabawne, a aby się pośmiać, nie trzeba kupować kolejnego remake’u Monkey Island lub czekać na powrót Duke Nukem. Choć Duty Calls szybko stało się hitem, nie wszyscy podeszli do tematu tak pozytywnie jak ja. Szybko pojawiły się opinie, głoszone również przez branżowych komentatorów, według których panowie z PCF próbują na siłę udowodnić, że są „cool” wycierając sobie gębę znanymi markami. 

Postanowiłem sprawdzić, czy malkontenci mają rację i przejrzałem materiały marketingowe związane z Bulletstormem. Na początku poleciały zwiastuny. Lwia część trailerów to typowe filmiki, które możemy oglądać przy okazji premiery każdej wysokobudżetowej gry. Niektóre bawią kilkoma zabawnymi one-linerami oraz niezłą muzyką, ale i tak nie wybijają się poza standard. Wyjątek stanowi jedynie „Last Call” – dosadna parodia spotu „Believe” reklamującego Halo 3, który do dzisiaj uważam za jeden z najlepszych zwiastunów gier. Wersja bulletstormowa odwraca proporcje i zamienia coś niezwykle patetycznego w żart. Zombie zamiast zmarnowanych żołnierzy, hot dogi oraz wymiociny w miejsce krwi. Jest to prostackie i chamskie, ale jednocześnie, całkiem sprytnie pomyślane. Nie dość, że reklamówka pokazuje większość zalet gry (humor, design oraz mechanikę skillshotów) to jeszcze robi to w sposób niezwykle profesjonalny. 

Co jeszcze kombinuje PCF? W zasadzie niewiele, nie licząc niekończącej się listy zapowiedzi oraz spamu na Facebooku i Twitterze. Na wspomnienie zasługują jednak Bulletpoints – krótkie filmiki, które jak mniemam, są sposobem na wyśmianie zbyt poważnych Developer Diaries, publikowanych przez wielu producentów. Dla przykładu, CiffyB opowiada o swoim dziadku, a w ramach puenty wspomina o podpalaniu tyłków w Bulletstormie. Cóż, ciężko jest mi jednoznacznie ocenić wartość tych produkcji. Z jednej strony, bawi mnie nietypowa treść oraz oryginalna forma. Z drugiej, denerwuje fakt, że znów oglądam postaci z Epic Games zamiast właściwych producentów, czyli chłopaków i dziewczyn z People Can Fly. Jak widać – czasem należy się reklamować twarzami, które są dużo bardziej „cool” niż facjaty naszych rodzimych programistów. 

Po przeanalizowaniu wszystkich kluczowych dowodów, mogę odpowiedzieć na postawione wcześniej zarzuty. Czy producenci próbują zrobić szum wokół Bulletstorma na siłę? Zdecydowanie, takie są zasady marketingu. Czy wybrane sposoby reklamy można uznać za niesmaczne? Absolutnie nie! Bulletstorm to wulgarna strzelanka, która ma nas przekonać że jest „Funny and Badass”. Najlepiej pokazać to, udowadniając że „ma się jaja”, dystans do siebie oraz branży i wysokiej jakości produkt, który może być potencjalnym hitem. To jest ten rodzaj bezczelności, który lubię. Gracze oraz recenzenci powinni czasem wyluzować i odpuścić sobie toczenie ciągłej wojenki. To tyczy się również mnie – etatowego narzekacza w Gizmodo.

PS. Złośliwe 666 MHz pojawia się cyklicznie, raz w tygodniu, w sobotę. Jeśli macie w głowach jakieś tematy, pomysły lub sugestie – piszcie na mojego maila: [email protected].


podobne treści


  • bulletpr00f62

    „Chałasu”? Gizmodo jest tak innowacyjne, że ma własne zasady ortografii?

    „Lwa część materiałów” – a cóż to za lew?

    Zdecydowanie lepiej idzie wam przepisywanie newsów z oryginalnej, anglojęzycznej wersji serwisu.

  • XD

    @buletpruf62 – boring ;]

  • czarnydom

    Bulletpr0062 co Hejter:D

    To tytulik dla mnie. Nie gram bo czasu brak ale czasem postrzelać by się chciało:) A tu ciągła Ekszyn. Fabuła dla mnie w fpsie to sprawa zbędna, bo siadam na max godzinkę dwie raz na tydzień. Oby multi na lanie było dostępne jakieś sensowne bo szukamy ciągle czegoś co w multi zastąpiło by mi i znajomym half life 2:) (w którego nawalamy na „męskich wieczorach”)

    Do reklamy nic nie mam. Nie interesuję się grami a jakoś się o niej dowiedziałem a więc działa :) (na takim gizmodo napiszą :P )