sprzętWiadomość główna

20 procent komputerów zainfekowano jeszcze w fabryce

Wszyscy wiemy, że brak oprogramowania antywirusowego to proszenie się o kłopoty. Ale jeśli będziemy przestrzegać zasad bezpieczeństwa nic złego zdarzyć się nie może, prawda? Nie do końca – podejrzewalibyście, że malware zainstalowano zanim jeszcze komputer opuścił fabrykę?

Takie niepokojące wnioski płyną z raportu przygotowanego przez badaczy Microsoftu, którzy wybrali się do Chin i kupili tam 20 losoo wybranych komputerów. Okazało się, że 1/5 z nich została zainfekowane złośliwym oprogramowaniem jeszcze w fabryce – na niektórych preinstalowano nawet zmodyfikowane wersje Windowsa, które generalnie pozwalały przejąć komputer na potrzeby botnetu. W najgorszych wypadkach można było zdalnie uruchamiać zainstalowane w urządzeniach kamery i mikrofony.

Oczywiście próbka 20 komputerów jest zbyt mała żeby mówić o powszechnym zjawisku, ale i tak wystarczy, by pokazać problem, który dotyczy chińskiego rynku. Na razie nie ma dowodów na to, że tak spreparowane komputery wysyłane są na Zachód, ale nie jest to pierwszy przypadek, w którym słyszymy, że produkowana w Chinach elektronika służyć może innym celom niż wydaje się jej właścicielowi.

[The Guardian]


podobne treści