news

12-latek zginął, ponieważ miał w uszach słuchawki

Kiedy czekam na chodniku przy przejściu dla pieszych czasem zdarza się,
że tuż obok przejeżdża autobus. Odskakuję wtedy od jezdni i oddycham z
ulgą. Gdybym stała odrobinę bliżej, rozpędzony pojazd zrobiłby ze mnie miazgę. Na szczęście go słyszę.

O tym, że technologia bywa niebezpieczna, przekonaliśmy się z wczorajszego posta o 16-latku, który zmarł w wyniku obrażeń zadanych przez domową maszynę do ćwiczeń. Dziś kolejne groteskowo-tragiczne doniesienie.

12-letni Caesar Muloki zginął we wtorek po południu, przechodząc przez tory kolejowe w miejscowości Hackensack w New Jersey. Przejeżdżający pociąg go zmiażdżył. Motorniczy zeznał, że Muloki miał w uszach słuchawki od iPoda i był zwrócony plecami do nadjeżdżającego pociągu. Mężczyzna zahamował pociąg i trąbił na chłopca, ale dzieciak nie usłyszał ostrzeżenia albo je zignorował. Świadkowie zeznali, że Muloki biegł wzdłuż torów i dość nagle zdecydował się przejść na drugą stronę. 2 października chłopiec skończyłby 13 lat. [Jesus Diaz/giz, WPIX]


podobne treści


  • khem

    a jaki to był Ipod? może tez zauważyli? i na 100% miał iphona w lewej kieszeni a Ipada w plecaku

  • sebek.b

    po sluchawkach mozna poznac ipoda/iphona (tzn nie model i generacjie ale to ze to produkt apple)

  • Anonim

    [email protected]: W USA na odtwarzacze mp3 mowi sie potocznie ipod. Tak jak u nas mówi się „adidasy” czy „walkman”

  • Dawid Krysiak

    Tu przynajmniej news w stylu „zginął bo miał słuchawki na uszach” – na stronie polskiego patrona był news o „śmiercionośnych słuchawkach”…