wynalazki

Okulary, które zapobiegają automatycznemu rozpoznawaniu twarzy

Oprogramowanie służące do rozpoznawania twarzy może być przydatne wielu osobom i instytucjom, nie zmienia to jednak faktu, że równie dużo osób może sobie tego nie życzyć. Dlatego profesor Isao Echizen postanowił stworzyć urządzenie, które nie pozwoli na automatyczną identyfikację twarzy użytkownika.

Kwestie związane z technologią i ochroną prywatności bardzo często splatają się ze sobą, tworząc dylemat, który bardzo trudno rozwiązać. Przykładowo – czy powinniśmy się cieszyć z tego, że sklep może rozpoznać naszą twarz i automatycznie podaje sprzedawcy informacje na temat naszych ostatnich zakupów? Wiele osób uważa to za inwazję na ich prywatność i właśnie dla nich profesor Isao Echizen z japońskiego Narodowego Instytutu Informatyki zbudował okulary, które zapobiegają automatycznemu rozpoznaniu twarzy.

„Z powodu inwazji na naszą prywatność, która spowodowana jest przez zdjęcia robione w sekrecie lub przez stale nagrywające kamery, wymagane są środki, które będą mogły temu zapobiec,” mówił profesor Echizen prezentując swój prototyp.

Okulary jego pomysłu nie są może najpiękniejszym dodatkiem jaki można na siebie założyć, ale na pewno zadowolą osoby, które troszczą się o swoją prywatność. Korzystając z przenośnego źródła zasilania, które użytkownik musi nosić w kieszeni, okulary emitują podczerwień, która według niego wystarczy, by zmylić aktualnie stosowane oprogramowanie do rozpoznawania twarzy a właściwie kamery, które wykonują zdjęcia. Echizen wpadł na pomysł stworzenia tego typu urządzenia po tym jak odkrył, że Google Picasa jest już w stanie rozpoznać jego twarz nawet wtedy, gdy starał się utrudnić zadanie oprogramowaniu.

Echizen nie jest jedynym konstruktorem, który martwiąc się o prywatność użytkowników w erze wszechobecnych kamer, postanowił zbudować urządzenie, zapobiegające inwazji na nią.

W styczniu tego roku designer Adam Harvey zaprezentował linię ubrań, które mają zapobiegać nadmiernej emisji podczerwieni. Głównym celem jest zabezpieczenie klienta przed namierzeniem go z powietrza przez drony bojowe. Może i jest to już lekka paranoja, ale biorąc pod uwagę ostatnie dokumenty, które wyciekły z amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości (plany zezwolenia na punktową eliminację obywateli amerykańskich przez drony na terytorium USA), coś w tym może być.


podobne treści