grynews

​Najbardziej realistyczna wersja Goldeneye jaką widziałem


Nadal uważam, że Goldeneye jest jedną z najlepszych gier jakie w miałem okazje grać. Ale muszę przyznać, że ta „realistyczna wersja” doskonale ilustruje jak frustrujący potrafił być czasami tryb single player.

Nie miało to nic wspólnego z AI przeciwników czy z irytującymi zagadkami. Było to związane z głupotą NPCów, szczególnie takich jak Natalya, których należało eskortować przez cały poziom, nie dopuszczając do tego by zginęli. A ginęli często, za moją sprawą. A dokładnie za sprawą mojego PP7. Brawa dla tych, którzy nakręcili ten film – uchwyciliście sedno problemu. 

tłum. AS
[YouTube via GoNintendo]


podobne treści


  • klekot

    chyba wam filmy wcina :)

  • norbvlo

    Dziekuje za ta wstawke bo az lezka mi sie zakrecila wokol oka:) gdy przypomnialem sobie N64 i szpilanie w GoldenEye po nocach:) masterowanie misji na HARDZIE:) eeeeh to byly wspaniale czasy dla funu plynacego z grania:) wspolne spotkania i granie po nocach w gronie znajomych:) radosc gdy sie zalatwilo nowa gre:) eeeeh cos pieknego:) nie to co dzis:P