grynews

​Koreańczycy wykupują parówki do gry na iPhone

Nikomu nie przyszłoby chyba do głowy połączyć w jednym zdaniu słowa „Koreańczycy” + „Parówki” + „iPhone”.
Cóż, nikt nie spodziewał się także Hiszpańskiej Inkwizycji..

Nie zamierzam wnikać, czy to legalne i dlaczego osoba na filmie gra w tajemniczą Taiko Drum. Jednak postanowiliśmy to sprawdzić empirycznie i okazuje się, że przy korzystaniu z iPhone’a parówki znakomicie zastępują palce. Co prawda telefon nabiera mięsnej woni, lecz członkowie redakcji zgodnie twierdzą, że podobnie pachnie on już po wyjęciu z pudełka.

Koreańskie spożywczaki sprzedają już 39% więcej parówek niż rok temu. Apetyt wciąż rośnie.


podobne treści