news

​Hiszpania Mistrzem Świata – sposób na radość

Hiszpanie cieszą się ze swych zwycięstw niezwykle żywiołowo. Dla niektórych szczęście nie skończy się do poniedziałku następnego tygodnia.

Dla wielu Hiszpanów sposobem na wyrażenie radości z powodu sportowych zwycięstw jest częste używanie klaksonu jako instrumentu. Jeżdżą po ulicach i wygrywają na klaksonach rozmaite rytmy, na co inni użytkownicy dróg odpowiadają tym samym i tak do późnej nocy. Inni krzyczą i śpiewają na całe gardło. Jeszcze inni, mniej obdarzeni talentem wokalnym, tańczą na ulicach. Wszystko to przy strzelających korkach od szampana.

Jak bardzo nam przydałyby się takie emocje, widać było choćby wtedy, gdy Adam Małysz stawał na podium z pucharami po najlepszych w swoim życiu skokach. Wszystkich ogarniała narodowa euforia, a w poczekalniach do dentysty, sklepach i barach o niczym innym się nie mówiło. Jedynie temperatura zewnętrzna nie dawała nam możliwości długiego stepowania  z radości na śniegu.

Można powiedzieć, że wystarczy wygrać aby cały naród ogarnęła zbiorowa radość, jak w przypadku Hiszpanii. Jednak nie wszyscy się tam cieszą równie mocno. W Barcelonie, stolicy Katalonii obserwowano mistrzostwa z dużym dystansem. Katalończycy oglądali mecze bez szczególnych emocji, a na wywieszanie flagi hiszpańskiej przez entuzjastycznych sąsiadów reagowali raczej zaskoczeniem, a w skrajnych przypadkach niechęcią. Podobnie jest z Baskami. Podziały w tym kraju są ciągle widoczne, chęć odcięcia się i podkreślenia własnej odrębnośći przez Basków i Katalończyków w takich chwilach przybiera na sile. 

Tutaj możecie zobaczyć moment wręczenia pucharu hiszpańskiej reprezentacji.

(foto flickr)


podobne treści