naukanews

​Aplikacje iHeal i Mobilyze! zadbają o Twoje zdrowie

Możliwe, że już w najbliższej przyszłości twój smartphone powstrzyma Cię przed rzuceniem się w objęcia nałogu lub popełnieniem samobójstwa.

Stać się tak może dzięki dwóm niezależnym od siebie programom badawczym, które prowadzone są obecnie w USA. Pierwszy, prowadzony pod kierownictwem Edwarda Boyera na University of Massachusetts, prowadzić ma do opracowania systemu o nazwie iHeal (sic!). Ma on być przeznaczony dla ludzi, którzy w przeszłości mieli problemy z uzależnieniami, bądź cierpią właśnie na zespół stresu pourazowego.

iHeal ma być bransoletką, która zbiera takie informacje o pacjencie jak tętno, aktywność elektryczną skóry czy temperatura i przekazuje je do aplikacji zainstalowanej na smartphonie obserwowanego delikwenta. Tam informacje są analizowane w celu ustalenia czy pacjent poddany jest stresowi. Jeśli tak, aplikacja poprosi pacjenta o podanie przyczyny stresu i informacji na temat tego, jak bardzo chciałby on sięgnąć po „coś mocniejszego”. 

Dzięki temu powstać ma szczegółowy profil psychologiczny pacjenta oraz zidentyfikowane zostaną sytuacje, w których ma ochotę on sięgnąć po substancję, którą próbuje rzucić. Aplikacja może nawet wysłać pacjentowi spersonifikowaną wiadomość multimedialną z ostrzeżeniem przed potencjalnym zagrożeniem, kiedy tylko system wychwyci pierwsze objawy wskazujące na niebezpieczeństwo powrotu do nałogu.

Inna aplikacja, opracowywana w Chicago na Northwestern University, nosi nazwę Mobilyze! Zaprojektowana została ona do walki z depresją i działa w ten sposób, że pobiera dane z GPS sprawdzając, czy użytkownik nie wychodzi z domu rzadziej niż zazwyczaj. Pobiera również dane z akcelerometru żeby sprawdzić, czy przypadkiem jego aktywność w ciągu dnia nie zmalała. Sprawdza także, czy częstotliwość wykonywania połączeń telefonicznych, e-maili czy smsów nie spadła. 

Jeżeli tak, oznacza to niechybnie, że siedzimy na kanapie przed telewizorem i wypadałoby nas od tego oderwać. Dlatego aplikacja będzie wyświetlała komunikaty o tym, by skontaktować się z rodziną lub znajomymi.

Obie aplikacje są dopiero w fazie testów, na chwilę obecną nie wiadomo nawet na jaką platformę mają być dostępne. Wszystko pięknie, szkoda tylko, że osoba w depresji lub na głodzie szybciej wyłączy denerwujący telefon, niż weźmie sobie do serca wyświetlane na nim uwagi pod swoim adresem. 

podobne treści